Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 07 - Do You Remember the First Time?
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Wasze opinie i wrażenia z odcinka :)



o - (0 sekund temu)
lanfear
Wampir



Posty: 25
Dołączył(a):
Litry krwi: 915

@Adria Caro czuła do niego miętę już w pierwszym odcinku 1 sezonu :)
Tapeta w śledziony mnie rozwaliła :D
o - (0 sekund temu)
Nazwa_Uzytkownika
Wampir



Posty: 43
Dołączył(a):
Litry krwi: 905

Co by tu napisać... Trochę się zawiodłam, że Elena sobie nie przypomniała, do końca wyczekiwałam tego momentu, ale muszą Nas trochę potrzymać w niepewności. :-)
Szkoda mi Damon'a, bo cierpi..
Mam nadzieję, że Bonnie wróci z tym kolesiem, bo w sumie fajnie będzie z nim, nowa osoba zawsze coś wnosi fajnego do serialu. ps. Coraz bardziej zaczynam lubić tą dziewczynę ;33
Stefan mógłby w końcu odwzajemnić uczucia Caroline.
Tyler i ta Liv - żedana i nic więcej. Denerwują mnie oboje + ten jej denny braciszek.
Matt - raz mnie wkurza, raz jest spoko. W tym odcinku było go mało, ale zdążył mnie wnerwić jak przezywał śmierć Tripp'a. ;-D
Na koniec ten nowy kochaś Elki - Liam - wpiernicza się między nią, a Damon'a.. Nienawidzę go od chwili, gdy zaczął się za nią uganiać. ;/

Reasumując, 10/10, z małymi wyjątkami, ale niestety to wybór reżyserów i trza się z tym pogodzić. :D
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
@Ianfear, @highway - dzięki. ;p Jak KC może mieć kucyponka, to Bonkai tapetę w śledziony, nie? ;p

I wiem, że w 1x01 Caro się napalała na Stefana, ale powiedział jej coś w stylu:

"Caroline, me and you... it will never happen"

I się wtedy upiła i zobaczyła Damona. I tyle. Potem wskoczył Matt, Tyler i Klaus, Randomowy Murzyn, Enzo i pan z warzywniaka w Whittmore, zapewne.

Wychodzi na to, że Caro kochała się w trzech naraz co najmniej (S4 i S5 - Tyler, klaus, Stefan), ewentualnie że chcica ją naszła, jak Stefan zniknął z jej życia. ;/
A najbardziej podnieca ją to, że on jej nie chce, ci idioci w typie Klausa i Tylera rozpuścili ją i ona myśli, że wystarczy skinąć, a facet wyjmie Salvatore's Magical Penis i rozwiąże jej problemy. Ja pierdzielę.
Zniszczyli przyjaźń SC z S2 totalnie, nie umiem re-watchować S2 bez dreszczu obrzydzenia. ;(


PS Jak mogłam zapomnić - Liv i Luke, niech ich ktoś zabije. Nie znoszę ich. A ta debilka robi z Tylera kelnera. Świetnie. -_-


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Zastanawiam się da kogo był ten odcinek. Psychoanalityków, psychoterapeutów. Demon i Elena są ewidentnym przykładem, który powinien być pokazywany na wykładach. W zeszłych sezonach, było więcej chemii. Romantyzm jakiś taki wymuszony. Powrót Deleny mnie nie jara.
Caro robiąca wykład o przyjaźni Stefanowi 147 letniemu wampirowi. Jak Stefan śmiał nie zauważyć, że ona coś do niego czuje. Już w 1x01 na szkolnym korytarzu zaplanowała, że zrzuci na niego sieci. W przewie między 3,a 4 lekcją, miała widzę o rodzinie Salvatore i o nim, a na czerwiec planowała już ślub ze Stefanem. A kiedy on miał czas zauważyć, ze ona coś do niego czuje. Jak miał inne sprawy na głowie W S1 brat, Elena, utrzymanie tajemnicy o Rodzinie. S2 Elena, Kaśka, wilki, Eljasz, Klaus, klątwą. S3 Stefan Ripper, sługus Klausa, Rodzina Pierwotnych, walka z Klausem. S4 niańczenie Eleny, latanie za lekarstwem. S5 Silas, Qetsiyah,amnezja Kaśka, Tom, Travelersi, swoja śmierć, śmierć brata. S6 miał chwilę oddechu, to Caro nękała go telefonami do tego stopnia, że go rozwalił w drobiazgi, śmierć Ivy, powrót brata i nowe kłopoty Trip. /to tak wszystko skrótowo/ Kiedy on miał czas na myślenie o Caro. Znalazła wolną chwile w szpitalu, żeby wylać całą żółć 5 sezonów, na jego obojętność. Nie udało się zdobyć Stefana po dobroci. Przyjęła strategie skrzywdzonej. Miałam wrażenie, że Stefan dostawał skrętu kiszek i wybuchnie śmiechem,/ bo ja tak/. Żadnej chemii, totalnie nic. Caro powinna brać się za Enzo, on jest chętny.
Ezo podobał mi się jako jeden z niewielu, który na trzeźwo ocenia sytuację i przypomina, że to serial o wampirach. Jednym pociągnięciem zlikwidował zagrożenie w postaci Trippa. Właściwie Tripp, to był taki przerywnik do historii, ale nie wiem której.
Elena przekraczająca granice. Całe wspomnienia jej przeleciały, a ona zapamiętała tylko deszcz. Damon frajer. Dlaczego jej nie zostawił do ostatniej chwili za linią. Miała jeszcze 90 sekund. Jakby padła, wciągnąłby Elene, metoda usta usta i byłoby git. Kłopot z głowy i można zająć się czymś innym. Scenarzyści idą w zaparte jak muły. Dramaty Deleny i Steroline powinny zejść na dalszy plan, a oni powinni próbować iść w innym kierunku. Przykładowo usunąć ich na drugi plan, niech tam robią terapie, a dać więcej historii postaciom drugoplanowym i może byłoby ciekawiej. Liv i Tyler nawet byli ciekawsi. Tyler kelnerem hłehłehłe. Ale jak on cieplutko patrzył na Liv. Nie mam nic przeciwko Alarickowi jako istoty ludzkiej. Może powróci normalny fajny facet. Podobały mi się przekomarzanki z Damonem w szpitalu. Sceny z JO nawet nawet. Blizna Jo haha wiedziałam, że to siostrzyczka bez śledzionki. Ciekawe gdzie ona ukryła swoja magię.
Jak w 6x05 był Damon i Bonnie, tak tu sceny Kaia i Bonnie, były przerywnikami na nudę. Ich scenach coś się działo. Bonnie jakby nie patrzeć, to obecnie najmądrzejsza dziewczyna w TVD. Przeciwieństwa się przyciągają i jeszcze zacznę ich szipować.:))
Damon kocha Ele rozumiem, ale dlaczego bardziej ucieszył się na widok misia. Jedna scena z misiem miała więcej chemii, niż sceny Deleny w całym odcinku.
Kocham niedźwiadka- misiaczka. Sprytny sposób, żeby powiedzieć, że Bonnie żyje. Tylko skąd misiek wiedział, że Damon będzie akurat w tym momencie na cmentarzu, gdzie zalewał robaka. Hit odcinka, przytulasek Damona i miśka, rekompensuje resztę.
Odcinek 4/10, ocenę zawyża misiaczek.:))






o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Misiaczek - jak Damon - wraca na miejsce, z którego wyparowali Bonnie i Damon, jak na TOS zrobiło się białe światło.^^ Znaczy przy Damonie to logiczne, przy Misiaczku trochę mniej (to jest w końcu Mr. Cuddles czy Ms. Cuddles, bo nie wyłapałam i nie wiem, jakiej płci Cuddles jest^^),ale Misiaczek jest napakowany magią Bon-bon, więc wrócił na "jej" miejsce. Ciekawe, czy Kai wróci na miejsce, z którego go posłali do piekła, czy na cmentarz w MF?

Zajebisty rant na Caroline i Steroline, Kamiś. ;ppp Nie rozumiem, jak Wesley'owi może się podobać ten ship, skoro nie umie on nawet wytworzyć z Accolą chemii. Caro to żenada w tym sezonie i widać, że Candy się męczy strasznie w tak gównianej roli.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Domi
Wampir



Posty: 5
Dołączył(a):
Litry krwi: 940

Dla mnie odcinek na duży plus. Strasznie przeżywałam cierpienia Damona jak Elena nie mogła odzyskać żadnych dobrych wspomnień o nich.
Damon zachował się cudownie w stosunku do Eleny, chociaż nie myślałam, że się podda w odzyskiwaniu swojej wielkiej miłości. Wkurzyłam się trochę, że nie powiedział Elenie co naprawdę wydarzyło się gdy byli oglądać gwiazdy. Ciekawe jakby zareagowała no to Elena? Mam nadzieję, że teraz Elena nie odpuści i będzie chciała odzyskać wspomnienia z Damonem. Może po tym przejściu poza granicę sukcesywnie będą jej się przypominały sceny z życia z Damonem. Oby, bo bez Deleny ten serial to nie to samo. Lubię wszystkie wątki i bohaterów, ale nie będę ściemniać, że zawsze czekam na jakąś fajną scenę Deleny. :-). Koniec filmu, scena w deszczu Damona i Eleny cudowna, znowu zobaczyłam chemię między nimi.
Trochę szkoda mi Stefana ale w sumie sam sobie zgotował taka sytuację, odsunął się od wszystkich to teraz Caro da mu nauczkę.
Mam nadzieję, że Bonnie wróci, wydaje mi się, że Damon zrobi wszystko aby pomóc jej wrócić na ziemię i chyba Jo będzie miała w tym swój udział. Czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek.
o - (0 sekund temu)
adrianakaterina
Doppelganger



Posty: 22
Dołączył(a):
Litry krwi: 4245

@Adria - bez przesady z hejtem na SC, sam wątek dwóch przyjaciół, którzy się w sobie zakochują nie jest taki zły. Nie zgodzę się z tym, że w tej scenie widać, że Stefan nic do niej nie czuje - Caroline go nienawidzi - mamy parę odcinków spokoju. Myślę, że teraz będzie tego właśnie coraz więcej bo pewnie zacznie być np. zazdrosny o Enzo, który spróbuje wykorzystać sytuacje czy zda sobie sprawę z tego co czuje, bo ją stracił, blablabla itd. I w tej jej "retrospekcji" chodziło raczej o wszystkie powody dla których zaczęła mieć pod koniec 5 sezonu coś do niego. Rozumiem, że można jej nie lubić, ale to oczywiste, że będąc z Tylerem czy kręcąc z Klausem - Stefan był jej przyjacielem, w którym PRZED JEGO WYJAZDEM zaczęła się zakochiwać ( bo był jej przyjacielem, bo zdała sobie sprawę, że pomógł jej przetrwać przemianę itd.) + Bonnie też oglądała się w pierwszym sezonie za Stefanem na korytarzu, przecież to tylko dlatego, że był nowym i mega przystojnym gościem, dajcie już spokój :) Potem zawsze dopingowała jego związek z Eleną.
A na romans jakiś większy Care + Enzo bym nie liczyła, bo to trochę powtórki z Klaroline. Zły, seksowny wampir próbujący ją poderwać. Raczej spróbowałabym się pogodzić z tym, że będą razem i to pewnie będzie główny oprócz Deleny wątek miłosny w TVD, cały serial skończy się pewnie jakimś ckliwą sceną, w której mamy Delene, Steroline i Jeremego z Bonnie :)Akurat zamiary Julie co do scenariusza i związków jakich możemy się spodziewać nie ciężko odgadnąć.
--
Delena - wielki plus, bo nareszcie Elena będzie się starała o ten związek, a już bałam się, że znowu będzie biegać niezdecydowana i traktująca Damona jak obcego - w dodatku "potwora".
--
Bamon - zaskakująco przyjemny wątek PRZYJAŹNI w tym sezonie, czekam na więcej :)
--
Reszta raczej neutralnie, Alarica zawsze miło zobaczyć i dobrze, że jest człowiekiem skoro sam tak bardzo tego chciał. Najgorszym zapychaczem jest jednak Matt, który nic nie wnosi - nikomu tak naprawdę nic nie może zrobić i nikt się w sumie z nim nie liczy. Może to zły pomysł, ale może przyszedł czas na jego przemianę w wampira? Mogłoby to być ciekawe.
--
POSTAĆ JEREMEGO - matko, jak można tak zepsuć fajnego gościa. Nie wiem czy Steven McQueen ma dość grania tej roli czy jego wątek jest w ostatnich sezonach tak słaby, ale nie robi nic oprócz jęczenia, zapuszczania coraz dłuższych włosów i raz na jakiś czas żałosnej scenki rozpaczy, która wygląda mega nienaturalnie. Niech coś z tym zrobią, bo jak sobie przypomnę super Jeremego, który poderwał starszą przyjaciółkę siostry i ten ich pierwszy pocałunek w korytarzu to aż się smutno teraz robi.
--
Bonnie z mega odpychającym gościem, który wymordował prawie całą swoją rodzinę - serio?
NO WAY

 1 
 2 
 3 
4
 5 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.