Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 21- I'll Wed You in the Golden Summertime
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Opinie wrażenia i ocena odcinka. :)



o - (0 sekund temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a):
Litry krwi: 605

Białe piórko
Wątpię by to skończyło się tak, że Elena umrze od żyrandola, znaczy mam nadzieję że tak nie będzie.
Na plus;
Delena. No ładnie. Podobały mi się te ich sceny. Były naturalne i słodkie. Kiedyś cieszyłam się z każdej ich sceny :D może to już nie ten etap, ale dalej bardzo ich lubię. Elena jako człowiek od razu jest fajniejszą Eleną xD jest urocza, weselsza, fajnie się za Nią patrzy. Damon. Myślę że w tym odcinku bardzo trafnie pokazano jak silne są Jego uczucia do Eleny. Że jest w stanie poświęcić to jak żyje dla ich związku. Że jest zdeterminowany, uparty. Dlatego całe przedstawienie ich historii w tym odcinku mi się podobało, jeśli można tak o tym mówić, bo kiedyś wgl. nie myślałam nad tym jak zakończyć wątek Deleny ;>
Salvatorka_ mam identycznie z Dalarickiem. :D ucieszyłam się strasznie, mimo że wymienili tam dwa zdania. bardzo fajna scena. Zdecydowanie na plus. Cały ślub, przygotowanie takie normalne rzeczy były fajne.
Dobrze, że Caroline przeprosiła Tylera. Przynajmniej takie coś miało miejsce.
Jo, polubiłam ją. W końcu. Przez większość odcinków z jej udziałem była u mnie więcej niż zbędną postacią. Całkiem fajni z sa Rickiem ;)

Teraz z minusów.
Kai- nie widzę nic fajnego/ nadzwyczajnego w tej postaci. Wgl. do mnie nie przemawia i tylko mnie zdenerwował po raz kolejny. Chyba jednak wolę by Go uśmiercili.
Lily- nie wiem czemu, nie cierpię tej postaci a i teraz aktorki która ją gra. bez dłuższego komentarza.
Caroline- to ona mówi do Stefana że wyłączyła uczucia bo nic od Niego nie usłyszała. To jednak nie dlatego, że jej matka umarłą? Ktoś już to napisał u góry, wiec nie ma sensu sie powtarzać. Dalej jest nieznośna. Chyba zapamiętam na długo 6x16, jako jedyny w którym Caroline była normalna.





o - (0 sekund temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a):
Litry krwi: 990

Białe piórko
Serio ona wykitowała od tego żyrandola? xDDD Jeśli tak, to szapoba, na to bym nie wpadła przez następne 10 lat xDDD

Jaki ten odcinek był znowu nijaki... Dobra, może było kilka fajnych scen, ale na litość, to 21 odcinek sezonu, a od dwóch epizodów nie dzieje się kompletnie nic, poza minutowymi scenkami na samym końcu.

Dobrze wiedzieć, że ze Stefana i Damona zrobili kompletnych idiotów i zrobili im pannę lekkich obyczajów z logiki. Najpierw Damon i jego "Nie interesuje mnie, co myśli mój brat o tym, że chcę zostać człowiekiem i zostawić go w cholerę", a teraz Stefan, który po pięciu minutach wybacza Caroline. Biorąc pod uwagę fakt, że jak na Damona się obraził za to, że w 1912 Damon PRZYPADKOWO popchnął go do bycia rozpruwaczem, to Stefan wybaczył mu ostatecznie dopiero gdzieś w 2010 roku to wszystko się zgadza i jest ok. MIŁOŚĆ CI WSZYSTKO WYBACZY!!!

Caroline jako taka słodka idiotka była w miarę znośna. Jej wielka scena z Tylerem... No cóż, nawet ładne to było, ale spodziewałam się czegoś innego.

Parkwood - dno i wodorosty.

Defan - poza tym, co napisałam wyżej, podobało mi się to, jak Stefan pokazywał Damonowi wszystkie najgorsze scenariusze, facet musiał podjąć decyzję świadomie to się udało. Co z tego, skoro cały misterny plan poszedł się kochać.

Jeszcze taka mała sugestia - może jak wreszcie przestaną ubiera facetów na wszystkie możliwe imprezy jak na pogrzeb, to wreszcie nikt nie zginie/nie zostanie poraniony? Bo jak widzę te nieśmiertelne czarne garniaki i czarne krawaty to mi słabo.

Aha, no i jak ma mi być żal Alarica, skoro od pierwszego momentu wiem, że jakakolwiek kobieta, w której on się zakocha prędzej czy później zginie lub wyjedzie? To są te "nowe historie", które Plec ma do opowiedzenia? Z naciskiem na słowo NOWE?

Bonnie wielka czarownica, a obronić się nie umie przed niczym. Matt przetrwa wojnę nuklearną, więc klasyka.

Enzo i Lily i ich edypowy kompleks :DDDD Lepiej się nie dało tego podsumować :D

Kai - dzięki ci chłopie, że jakoś ciągniesz ten wózek. Wiadomo, że dźgnięcie w brzuch siostry jest dużo większą zbrodnią, niż bycie rozpruwaczem, mordowanie ludzi w imię swojej zachcianki bycia hybrydą i tak dalej, więc już chyba trzeba powoli zacząć się z nim żegnać ://


Nie widzę tego siódmego sezonu kompletnie, przykro mi.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
No, Kai nie otrzyma wybaczenia. Mogą z Tylerem założyć klub Jestem Zły, Bo Chciałem Zabić Płód. Tyler w ramach kary dostał parkwood, a Kai nawet nie za**cha, tylo epicko zginie. Może Żyrandol odkupi swoje winy, zabijając go. ;p


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Vani
Świeżak



Posty: 159
Dołączył(a):
Litry krwi: 700

Białe piórko
Adria twoje teksty to mistrz po prostu! :D

Fakt, mi scena jak Stefan pokazywał Damonowi ewentualne warianty życia z Eleną podobała się, nawet bardzo - choć odcinek jak na przed ostatni był nudny.
Powrót Liv i jej cyce na wierzchu, było aż niesmacznie.
Duet Bonnie i Matt też jest słaby. Koleś przez 6 lat się wozi z wampirami, poświęca się dla nich,sypia z nimi(Rebekah), a nagle mu cos odpierdziela i chce ich pozabijać i im nie ufa. Swoją drogą on jako człowiek wytrzymał z wampirami i innymi stworzonkami 6 lat, a Elka jednego dnia nie wyrobiła.
Kai najpierw był zły, potem dobry, znowu jest zły i zanosi się, że w 6x22 umrze... tak Plec traktuje "najlepsze co przytrafilo się TVD"




o - (0 sekund temu)
dejmyn
Świeżak



Posty: 136
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

@Corka_Nocy hahah niewykluczone to jest ^^ ale to musiałyby być baaaardzo mocne ziółka bo mózg jej już totalnie siadł.
o - (0 sekund temu)
Yuri
Pierwotny



Posty: 63
Dołączył(a):
Litry krwi: 880

Odcinek taki sobie, w końcu trochę normalnego życia wszyscy hepy a tu łubudu Kai niczym z podziemi, w dwie minuty więcej się działo niż przez cały odcinek. Trochę przesadził tym dźganiem Jo, pomijając, że to jego siostra skoro chciał zabić całą rodzinę ale ciężarną, serio. Jo, jej nerwy przed ślubem nawet były urocze. Po za tym nic ciekawego wszyscy w porządku nawet nudny i narzekający donawan a no i Damon który zobaczył wciąż kochających się staruszków, dobry pomysł na podjęcie decyzji Bycia znów człowiekiem.
o - (0 sekund temu)
ange31
Potępiony



Posty: 653
Dołączył(a):
Litry krwi: 1420

Białe piórko
Czyli tylko ja zadrżałam w scenie gdy Jo dostaje nożem. Wiem, że to tylko serialowa ciąża, ale gdy sobie pomyślałam, że Kai zabił właśnie dwójkę dzieci, to smutno mi się zrobiło. Szkoda mi Jo i Alarica mimo iż nie akceptowałam ich jako pary. Reszta to jakieś mega nudy (głównie rozsterki Damona, a raczej Stefana ). Caroline dała kosza Stefanowi? No nie wierzę.
Myślałam, że Damon wypije lekarstwo i dopiero Elka umrze, ale na szczęście Dżulcia nie straciła do końca rozumu. A odcinek oceniam 2/10. Jeden punkt dla Kaia, drugi dla Forwood (pomijając arogancję Tylera od dawien dawana wyczekiwana scenka tej dwójki).



 1 
 2 
3
 4 
 5 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.