Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 17 - A Bird in a Gilded Cage
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Wrażenia, opinie i ocenia odcinka.:)
Premiera odcinka 6x18 po przerwie 16 kwietnia.



o - (0 sekund temu)
Corka_Nocy
Pierwotny



Posty: 812
Dołączył(a):
Litry krwi: 340

Białe piórko
Poprzedni odcinek lepszy, ale temu dużo do niego nie brakowało :)

Bonnie - Boże, co za idiotka... Gdy w szóstym sezonie nareszcie ją polubiłam wyskakuje z czymś takim. Porządnie mnie wkurwiła. Ja rozumiem, że przeżyła traumę, Kai zranił ją kilka razy (fizycznie i psychicznie), zdradził, zostawił samą na długi czas, ale on nie był jest pierwszą osobą, która ją skrzywdziła.
Przez pierwsze sezony nienawidziła Damona, facet teoretycznie zabił jej matkę, a teraz co? Myślałby kto jacy przyjaciele (nie mam nic przeciwko oczywiście). Wszyscy inni z MF... Poświęcała się dla nich non-stop nie dostając nic w zamian. I nie mówię tu o odmówieniu sobie jakiejś rzeczy, drobnej sprawy dla kogoś innego. Ona UMIERAŁA dla przyjaciół, którzy za pierwszym razem przez kilka miesięcy nawet nie zorientowali się, że nie żyje. I wybaczała im. Ba! Nawet nie miała im tego jakoś specjalnie za złe.
Kolejna sprawa: lekarstwo. Na cholerę? Nawet nie wiem komu by je mogli wpakować do gardła. Albo po protu brakuje im pomysłów i odgrzewają kotlety albo definitywnie zmierzają do końca serialu (co nie zmienia faktu, że brakuje im pomysłów i odgrzewają kotlety)

Tak by the way: Bonnie jest kurde twarda. Nie wiem dokładnie co bym zrobiła, gdybym była sam na sam w lesie z Kaim i on by mnie przepraszał, prosił o wybaczenie, patrzył w taki sposób jak na Bonnie tymi swoim niebieskimi oczami... Na pewno nie rzuciłabym się na niego i nie próbowałabym go zadźgać (no dobra, może i bym się rzuciła, ale nie w celu zadźgania if you know what I'm mean XD)

Kai - mój biedny... To co się z nim stało złamało mi serce, dosłownie. Ostatnio tak bardzo żałowałam bohatera, gdy, no nie wiem, umierała Katherine czy Kol. Kai jeszcze żyje (musi), a ja już osiągnęłam poziom żalu równy temu, który odczuwałam przy śmierci moich ulubionych bohaterów. Co będzie jak naprawdę umrze? Wolę się tego nigdy nie dowiedzieć.
Wiele osób, jak tak czytam komentarze, pisze, że Kai to teraz mieszanka Luke'a, Jo, siebie (ze wskazanie na Luke'a). Nie mówię, że nie macie racji, bo ją macie, sama też widzę jak się zmienił. Ale w pewnym momencie powiedziałam sobie: Pieprzyć to. Zmienił się? Trudno. Uwielbiałam go w starej (zajebistej) wersji więc będę go uwielbiać także w tej nowej - nadal zajebistej tylko ciut mniej - wersji.

Damon&Elena - WOW O_O Chyba pierwszy raz przyjemnie mi się oglądało tą dwójkę, naprawdę. Bez mdłości i takich tam efektów ubocznych sporej dawki fatalnie prowadzonych romansów. Elka takie gafy strzelała :D Gdy pierdolnęła o tym jaki to Damon słodki, a ten jej, że na zdjęciu Stefan... Myślałam, że padnę. Albo ten tekst: Spotkać kobietę, która urodziła dwie epickie miłości mojego życia? Porażka. Niby to żadna tajemnica, ale jak dla mnie to trochę niezręcznie wspominać w obecności chłopaka o byłej, wielkiej miłości, którą w dodatku był jego brat.

Steroshit - klękajcie narody. To zaćmienie dzisiejsze to chyba jednak nie było tylko zaćmieniem. Wszechświat się buntuje przeciwko kontynuowaniu tego gówna, a jak Wszechświat wchodzi do gry to już poważna sprawa, co nam świetnie pokazał bodajże 5 sezon TVD (sobowtóry, przeznaczenie, gwiazdy i te sprawy).
Wiedziałam (choć miałam nadzieję, że się mylę), że będzie Steroid pomimo wyłączenia uczuć. Przecież takiej wielkiej chemii (która btw. nie istnieje) pomiędzy tą dwójką nie można po prostu lekceważyć (ale prawdziwą i nie wyobrażoną tylko w nie do końca poczytanych umysłach scenarzystów TVD, chemię Bonnie&Kaia już można - to się nazywa sprawiedliwość)
Jedyna fajna scena Caro i Stefa to ta jak Stefek siada na motor, a tu bum i motor rozkraczony na chodniku XD
Seksów NIE skomentuję.
Tak w ogóle to nie sądziłam, że ktoś może zapodawać większe głupoty niż Enzo, ale nie znałam jeszcze wtedy obecnej wersji Stefana - Rippah 2.0 (a może 3.0? Nieważne) Nawet jeśli tylko udaje to całe "humanity off" to nie rozumiem co on chce osiągnąć.

Sara&Enzo - komuś tu zależy ;) Pewnie będzie romans.
Czyżby Enzo sobie odpuszczał swój superhiperplan zemsty na Stefanie? Fuck yeah! End of bullshit (i tak nie widzę dla tej postaci ratunku).
Enzo jedyny wie na czym tak właściwie polega wyłączenie człowieczeństwa. Stefciowi zawsze odpinkala po całości, Caro zachowuje się jakby w ogóle nie wyłączyła, ale Elka jakaś taka... dziwna była xd

Alarick&Enzo - który większy debil? Oto jest pytanie... Ile trwała ich misja (czegokolwiek ona dotyczyła)? Minutę? Dwie? Raczej nie więcej. Tia... Wykiwani przez blondi i jej chłoptasia. Ja bym nie mogła żyć z takim wstydem.

Alarick&Jo - so fascinating! Mały Duke czy mały Josette JR.? A może jakieś inne imię z tajemniczej listy Alarica. Emocje jak na kazaniu. Ciekawe kiedy poznamy odpowiedź na to jakże nurtujące nas pytanie.

Mama Salvatore - nie ufam jej. Jedyny plus jaki w niej obecnie widzę to to, że ma obsesję na punkcie "garderoby szalonych spodni" eee... swojej nowej familii w postaci zasuszonych śliwek. Będzie chciała ponad wszytko po nich wrócić czyli jest szansa na ratunek dla Kaia! Jeśli ten suchelec go poważnie zranił to nie ręczę za siebie.


Wciąż liczę na Bonkai <3

Ocena:
8.5/10










"I know my value. Anyone else's opinion doesn't really matter."



o - (0 sekund temu)
dariuska89
Świeżak



Posty: 1
Dołączył(a):
Litry krwi: 460

Już coraz "ciężej" się to ogląda... ale mimo wszystko te przerwy są okrutnie wnerwiające
o - (0 sekund temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a):
Litry krwi: 990

Białe piórko
Najbardziej mi się podobał Stefan czyszczący podłogę przy użyciu Caroline <3 I robiący z niej idiotkę <3 A poza tym to Damon, jako starszy brat, zdeterminowany by odzyskać Stefana, bardzo ładnie z jego strony.

- Steroline jest dla mnie wystarczająco rzygogenne i bez kręcenia kamerą i dziwnych ujęć do góry nogami. O tyle plus, że Stefan nie chciał, by Caroline znowu była starą sobą, tylko chciał ją sprowokować. Jestem ciekawa, jak ich związek będzie wyglądał po takim patologicznym okresie, ale znając Julie to tylko umocni ich miłość (bleee),

- Bonnie w miarę na plus, może coś z tego jeszcze będzie. Kai też nie jest skrajnie dobry, jakiś psychopata w nim został i pobyt w 1903 mu nie pomoże (o ile nie zostanie zjedzony od razu, ale raczej będą go trzymać jako żywy worek krwi),

- Alaric i Jo - blablabla, co mnie to interesuje.

- Enzo też był żonaty i dzieciaty? Za bardzo go ostatnio nie słucham, ale coś było takiego. Może Stefanek maczał paluchy w jego życiu i dlatego on się tak mści?

- Mama Salvatore - no niby całkiem ciekawy wątek. Damon jej tak pyskował, że czekałam, aż go przełoży przez kolano. Może coś z tego będzie, jakoś nie kupuję jej nagłej przemiany, ale wątek matki-morderczyni już był, ile razy?

- kilka bardzo sympatycznych scenek Damona i Eleny. Nie mam pojęcia, jak ktoś wciąż może uważać Damona za największego złego serialu, przecież on jest chyba największym frajerem, ale to temat, na który postaram się rozpisać w jego temacie na forum.

Na koniec wisienka na torcie - LEKARSTWO, mój najbardziej znienawidzony wątek w serialu. Nawet nie będę wnikać, jak Bonnie je wydostała z łap Silasa, bo to nie było takie proste zadanie, o ile dobrze pamiętam. Niech je wcisną Caroline do gardła i ją zauroczą, żeby była mądrzejsza.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
o - (0 sekund temu)
dejmyn
Świeżak



Posty: 136
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

A ja ciekawa jestem czy nasza Julie na cracku wpadnie na to, że skoro Bonnie w 1994 r. zwinęła lekarstwo jakimś cudem to tym samym Kaśka go nie mogła wziąć i powinna wrócić i do życia i do bycia wampirem? Bo to zmienia całą przeszłość... chociaż wątpię, żeby była na tyle mądra żeby to dostrzec, chyba, że znajdzie sobie wytłumaczenie, że tak naprawdę to były 2 dawki, ale skoro jedną zabrała Bonnie to została tylko 1, ale to byłby totalny idiotyzm, ba to już jest idiotyzm, że wracają do tego wątku!!
Swoją drogą Kai łapiący językiem płatki śniegu przesłodki ¦ zapomniałam o tym napisać poprzednio.
o - (0 sekund temu)
Corka_Nocy
Pierwotny



Posty: 812
Dołączył(a):
Litry krwi: 340

Białe piórko
@dejmyn, Ale to nie jest tak, że oni nie cofają się w czasie podróżując do prison world tylko przenoszą się do alternatywnych światów?

Masz rację. Kai i płatki śniegu = jedna z najsłodszych scen odcinka *-*


"I know my value. Anyone else's opinion doesn't really matter."



o - (0 sekund temu)
dejmyn
Świeżak



Posty: 136
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

Właśnie nie mam pojęcia jak to jest zrobione czy są te alternatywne czasy czy się cofają... ale tak czy siak z tym lekarstwem to dziwnie jest pomyślane bo w takim razie w tych alternatywnych światach jest kilka lekarstw bo w każdym inne a jeśli faktycznie się cofają to Kaśka powinna ożyć i mam nadzieję, że tak zrobią chociaż wątpię bo to by było zbyt piękne.
o - (0 sekund temu)
Corka_Nocy
Pierwotny



Posty: 812
Dołączył(a):
Litry krwi: 340

Białe piórko
@dejmyn, Na moje to oni skaczą do alternatywnych światów :D I to znaczy, że gdyby sabat Gemini stworzył ich więcej wtedy mogliby sobie tam podróżować, brać lekarstwo od Silasa i zapitalać do MF, żeby leczyć kolejne wampiry (durny pomysł, ale to JP, jej nie ogarniesz, więc nie zdziwiłabym się jakby z czymś takim wyskoczyła)

A tu co myślę o lekarstwie jak już je wspominamy:
http://media.tumblr.com/48ca8232bc7f5bd8559f3b6336a1f90b/tumblr_inline_nlj22lUZrd1rd7tbz.gif


"I know my value. Anyone else's opinion doesn't really matter."




 1 
2
 3 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.