Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 11 - Woke Up With a Monster
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Wasza opinia i ocena odcinka po przerwie.




o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
@Nyaneve - Kai nie jest w ciele Eleny, tylko wytwarza iluzję, że ciało Eleny to jego ciało, a jego ciało jest ciałem Eleny, tak jak podczas walki. Wg mnie nie pokazaliby tak przydatnej umiejętności bez powodu.

Co do Klausa, Kai póki co bije go na głowę w kategorii villain/psychopath ;p Kai się nie usprawiedliwia, że jest zły, bo miał trudne dzieciństwo. I kucyków nie rysuje. Nie pierdzieli o koliberku i nie cieszy się, że zostanie ojcem.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a):
Litry krwi: 22040

Białe piórko
Jak nie? Wyżalił się, że był dla swoich rodziców "abomination" i przez to nie mógł przystąpić do połączenia.
Dla mnie on jest żałosny. Urodził się z jakimiś brakami, które go eliminują jako potencjalnego przywódcę sabatu (już nie wspomnę, że eliminuje go to, że jest psychiczny) i teraz ma pretensje do całego świata, że nie może tym przywódcą zostać i przez to wymordował pół rodziny. A nawet jak nim zostanie co to? Będzie ich kolejno wyżynał?

W Klausie podoba mi się to, że właśnie on ma prawo mieć pretensje do rodziców, którzy go krzywdzili od początku. To się skądś bierze. Widzisz u niego tę walkę emocji, a Kai to zwykły psychol z ambicjami zarządzania sabatem i światem. Nie ma w nim nic interesującego, a jeśli myśleli, że ta scena jak sobie paplał, ujawnił trupa na stole, paplał, jadł i paplał była dla kogoś straszna no to sorry.

p.s. Nie wiem czy zauważyłaś, że Kai tę iluzję zdjął, żeby pokazać Damonowi, że trafił Elenę i za chwilę dostał z kuszy od Jera. Już nie miał kiedy czegokolwiek zrobić, a poza tym czy jego celem jest połączenie z Jo czy żeby go Damon zerżnął? Bo nie widzę innego powodu, żeby się miał umawiać z Damonem na randkę.









o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Och, tak, Klaus taki biedny i prześladowany, normalnie płaczę ze wzruszenia. Tyle że nie.
Istotą dobrze wykreowanego złego charakteru jest dla mnie to, że nie ma dla niego usprawiedliwień - i że on sam ich nie szuka. Klaus połozył sprawę, bo jego fani wszystko tłumaczą "trudnym dzieciństwem". tatus go lał, matka nie kochała, jejciu. Dopóki nie dorobili mu gęby skrzwydzonego przez los, lubiłam Klausa.
Kai nie udaje porkzywdzonego - on wie, że mordowanie jest złe, ale skoro to lubi, nie zamierza się przejmować. on ich nawet nie chce zabić z zemsty - ot, tak zabija, bo lubi. I to jest fajne, psychopatyczne i złe, a nie skrobanie kucyków i macanie Srejli po brzuchu.

Zdjął iluzję czy zrobił nastepną? kto wie.
Ja widzę powód. Nie lubi Damona i chętnie go zrobi w bambuko. Kai to taki dzieciak z dziwacznym poczuciem humoru. Zreszta, równie dobrze moze być bi i chcieć przelecieć Damona (kto by nie chciał ;p).
Scena z trupem nie była straszna - była zabawna. I taka miała być. bo Kai się tym bawi. Kai nie chce straszyć, on chce się bawić.

Nawiasem, nie ogarniam Eleny - wampira, która jest przerażona brakiem czlowieczeństwa u Kaia, a sama:
a) ma wspomnienia o Damonie z poziomu S2 "nie kochasz mi, to ci zajebię brata"
b) pamięta jeszcze Klausa z S2 (choć wątpię, by sam Klaus pamiętal, jaki wtedy był^^)
c) widziała Stefana Rozpruwacza w najlepszych akcjach
itp, itd. A przerażona zachowaniem Kaia, jakby to w jej środowisku bylo jakieś novum, wtf?


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a):
Litry krwi: 22040

Białe piórko
A pamiętasz co kiedyś powiedziała do Eleny Anna?
"Ty chyba naprawdę to lubisz? Krzyczysz, uciekasz, a potem wracasz."
Czyli mamy odpowiedź :D

Mnie nie dziwi jej niechęć do Kaia z tego względu właśnie, że tamci robili złe rzeczy, ale z jakiś dla siebie ważnych powodów (i to sprawia, że Elenka mięknie - widziałaś jak się rozczuliła jak Kai mówił o braciszku), ewentualnie byli emocjonalnie zdołowani tak, że musieli się wyżyć, a Kai jest po prostu psycholem, robi bez powodu, dla jaj. Dodajmy, że on się pastwił nad nią samą, więc trudno, żeby nie czuła strachu i obrzydzenia. To jednak jest różnica. Dlatego min. ja też go nie lubię, ogólnie nie trawię go od pierwszego momentu jak go zobaczyłam. Od początku był dla mnie rozczarowaniem. Moim zdaniem facet się utrzymuje, bo piszą mu dobre sceny inaczej nie dałby rady.
No, ale to tylko moje zdanie. Ja po prostu lubię jak za zachowaniem złym kryje się coś głębszego, a nie tylko choroba psychiczna.








o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Fakt, rozpromieniła się, jakby nie kojarzyła, że braciszka też zabił. no ale to Elena, parę razy w życiu w łeb dostała i komórki mózgowe już mają się gorzej. ;/

To ja wolę u klasycznego villaina takie zło właśnie niczym nieumotywowane, bo w "głębszym" kryje się od razu usprawiedliwianie itp, a tego nie lubię. O ileż lepszą postacią byłby taki Klusek, gdyby mu nie dorobili sob story. ;p ale co kto lubi.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Odcinek nawet, nawet szybko zleciał. Paul i reżyserka, fajnie mu wyszło mimo, że scenariusz był raczej do bani. Muzyka była dobrze dobrana do odcinka.
Dawno Stefan nie był taki wyluzowany i nawet nie był zły, że Jer nie zostawił mu kawki na śniadanie. Rezydencja Salavatore przekształciła się w schronisko dla ubogich niedorobionych czarowników. Na razie Kai się świetnie bawi i nadrabia braki z dzieciństwa,/ nie bawił się z rodzeństwem , bo go olało/. Elene wziął sobie za worek treningowy. Mała zemsta na Damonie za pozostawienie go w piekiełku. Kai to mały złodziejaszek magii, i ona kiedyś z niego wyparuje. Mam nadzieję, ze do tego czasu wróci Bad Bonnie i wtedy będzie bal hihihih Ciekawie sprawdzał zasadową kwasowość krwi wampira . hahah /Przypominało to podobną zabawę Bonnie z Klausem w szkole, tylko że tam było to coś, czyli ciary, a tu??/
Damon śpiący w fotelu i żartujący z Liz i jego ironiczne teksty, miła scena. Damon przyjmuje to za normalkę, ale jest szczery do Liz i Caro, co do końcówki. Debilne teksty Caro, nie było sokowirówki, jest sokowirówka brr.Masz mamuśka soczek na DNA.
Spotkanie Sary hmmmm, Stefan tak cieplutko na nią patrzył. On nigdy tak nie spojrzy na Caro. Nieważnie czy to pra pra pra bratanica. Krew przez te pre dekad się wypłukała i kurcze mogłoby być inaczej ……. Cóż krew nie woda, tylko rodzina, niech szlag to trafi.
Wszystkie chwyty dozwolone dla ratowania matki, ale Caroline nikogo nie słucha.
Damon powiedział prawdę że Liz może stać się eksperymentem niepraktykowanej magii. Sam z Enzo przeszli piekło u Wessa, który szprycował ich i przeprowadzał na nich doświadczenia z różnymi wirusami, sprawdzając czy ulecza te najgorsze. Caro eksperymentuje na chorym pacjencie. Jeżeli ten chłopak przemieni się na chwilunię w wampira, to powinien przyjść do Caro i urwać jej blondi łeb za to, że skazała go na większe cierpienia, niż te które przechodził. Fakt Liz umiera, wytrzymałaby jeszcze dzień. Każdy poczekałby na efekty, ale nie ona poleciała do mamuśki i kazała jej pić krew. Kurczę, przecież ona zawsze uchodziła za hhmm dość inteligentną dziołchę, ale J.Plec w tym odcinku zrobiła z Caro samolubna, egoistyczna, głupią, tępa blondynkę, która nie przyjmuje do wiadomości, że krew wampira w niektórych przypadkach nie leczy, a ma odwrotny skutek.
Tępię Steroida, chociaż reklama idzie na całego. Nigdy nie pokazano ani grama zainteresowania Stefana Caroline, innego niż przyjaźń. Teraz to on jest bohaterem, który ma ją wspierać. Plackowa chyba grała w ence pence w której rece i padło na Stefana, bo był w trzeciej ręce. Przez wszystkie sezony pary jakoś tworzyły się same, a tu nagle bum wszyscy jak na komendę Steroid. Nie trawię tego paringu i tak zostanie do końca. No chyba, że Stefan został przymuszony, tylko przez kogo i kiedy. Może Alaric zrobił to, zanim stał się z pierwotnego- człowiekiem. Plackowej coś się seriale pomyliły, bo kiedyś były to "Pamiętniki Wampirów", teraz to serial o magii, czarownikach, którzy przejmują pierwszy plan, a główni bohaterowie stali się wtórnikami. To takie moje to tamto.

Ocenę podnosi reżyserka Paula i muzyka w serialu.





 1 
 2 
 3 
4

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.