Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 08 - Fade Into You
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Wasze wrażenia i opinie o odcinku:)



o - (0 sekund temu)
valeur
Świeżak



Posty: 1
Dołączył(a):
Litry krwi: 880

Odcinek oceniam na 8/10.
Wątek Steroline omijam szerokim łukiem. Ich sceny można porównać do czytania 'Dziadów'... ech, nie będę się nad tym rozwodzić.
Intryguje mnie sabat, którego historia jakby nie było zapowiada się niezwykle ciekawie. Liczę na to, że nie zepsują tego wątku przy pierwszej lepszej okazji.
Nie da się ukryć, że o Delenie zawszę trzeba napisać parę słów. W tym sezonie są mi oni całkowicie obojętni. Nie przyciągają zupełnie mojej uwagi. Ani mi nie przeszkadzają ani też nie spędzam przy oglądaniu ich cudownie czasu.
Mogę wyjść na dziwną, chodź myślę, że nie jestem jedyna. Wątek Bonnie & Kai. Pochłonął mnie niesamowicie. Już teraz wiem, że nie ma na co liczyć, bo jakby nie było, to nasza ukochana czarownica do końca życia będzie skazana na boga Jeremiego. Chce mi się wymiotować na samą myśl o ich spotkaniu, kiedy Bonnie wróci do żywych... Nawet pomijając już wcześniej wspomnianego boga serialu. Wątpię, że scenarzyści poszliby w tak odważnym kierunku jak rozwinięcie uczucia Bonnie i Kaia. Ale warto pomarzyć (((już sobie za dużo wyobrażam, he...)))
Czekam ze spokojem na nowy odcinek i mam nadzieję na całkowite zaskoczenie. :)
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko

Odcinek niczego sobie. Watek Kaja coraz ciekawszy. Miły wygląd, i niewinne oczka, to zmyłka dla maski pod która kryje się zabójca i że Kai to jednak wybrakowany bliźniak. On to problem nie tylko dla sabatu, ale i wszystkich pozostałych.
Wyjaśnienie po części zasad sabatu Gemini. Stosowanie tych zasad w rodzince, ważniejsze od życia własnych dzieci. Nic dziwnego, że Liv się buntuje i nie chce stracić brata. Denerwowała mnie historia z przenoszeniem, odkładaniem, chowaniem magii w bezpiecznym miejscu? Scenarzyści pisali to chyba na kolanie i na poczekaniu. Skoro czyjaś moc jest w jednym świecie i w jednym przedmiocie, to w drugim świecie, też jest w tym samym miejscu i jak ktoś kto ją zabrał, to wracając do świata pierwszego dalej będzie ją miał. Damon ma miśka naładowanego magią i Stefan zabrał nóż w obecnym świecie, to nóż powinien mieć też magię. Jak Kai wróci z nożem w którym jest magia, to będą dwa noże naładowane magią, czy tylko jeden z podwójną magią, czy jeden nóż to kit, Czy misio i nóż, to siła magii połączona. Krucze logika chyba zawodzi, albo ja się zgubiłam w tym przekładańcu.
Zabawnie były sceny trójcy Damon, Alarick i Stefan, i ich gadki. Oni też uwzięli się na parowanie Stefa i Caro brrrr. Damon zeswatałby Stefana z byle kim, żeby tylko Stef i Elena nie wrócili do siebie. To już było !!! Czyżby Damon był dalej zazdrosny hłehłehłe. Alaricka jego gadki o Caro totalnie nie rozumiem. Coś mu się poprzestawiało chyba pod sufitem, odkąd stał się człowiekiem i od braku regularnego zażywania werbeny. Do tego daje się zahipnotyzować Damonowi, żeby okraść swoja dziewczynę. Jak się Alarick kapnie, że Damon go zahipnotyzował, to wióry polecą. Oby przez to nie skończył się Dalarick. Damon niech lepiej porządnie zaopiekuje się i ukryje miśka, żeby Kai go nie znalazł.
Liam poszedł w odstawkę. Ale jak pojedzie na wizytę lekarską??? do MF i sobie wszystko przypomni, to Elena będzie miała przechlapane i Liam może stać się drugim Dr Maxfieldem.
Kai uzyskał wszystko co chciał wraz z krwią Bonnie. Zranił ją w ostatnim czasie kilka razy i teraz zostawiał samą. Mam nadzieje, że nie umrze w tamtym świecie i znajdzie sposób na powrót z 1994.
Przyjęcie było epic. Serwuje, indyka, kartofelki srelki, sałatki i inne. Jakoś większość gości nie miała ochoty na jej frykasy. Nic innego jej nie pozostało jak rozdać biednym. Ale cóż daleko nie zaszła, bo napatoczył się biedny Stefan z przeprosinami. Nie wiem za co te przeprosiny. Przecież przez cztery miesiące szukał sposobu by dotrzeć do brata. Chciał mieć spokój, a mnie blondi na grzbiecie. Jak ją przepraszał, to nawet w oczy jej nie patrzył, jak na winnego przystało, tylko gdzieś zerkał na boki. Caro w to graj. Ważne, że ma komu dać resztki. Oczywiście z przytykiem " To, że Cię nie lubię nie znaczy, że chcę żebyś umarł z głodu."/. No oplułam lapka, skręcało mnie mnie ze śmiechu. To paranoja- RIPPER przechodzi na kartofelki serdelki, sałaki i indyczka z patyczka.
Dwojako można rozumieć jej "Ciesz się resztkami". Jakiego przy tym miła banana na twarzy, bo jego raczej wbiło w podłogę. Mina jego mówiła sama za siebie, że niestety, jednak czeka mnie to co nieuniknione.......brrrrr.
Sabat Gemini zatacza szersze kręgi i jest ich więcej/ scena w lesie/. Jak ciekawie poprowadzą wątek, może być interesująco. Oby nie było jak z innymi wątkami . Dobrze się nie zaczęły, a już się skończyły.
Ocenę na 6/10 podnosi Cuddles-przytulanka, misiaczek. Damon i misio był świetny woooow. Może powtarzam się, że sceny Damona i przytulanki misiaczka, miały więcej chemii niż Delena.
Scenarzyści i Dries powinni wprowadzić nowe postacie, a nie opierają się cały czas na zamkniętym kręgu miłości, który jest już z lekka zużyty.







 1 
 2 
 3 
 4 
5

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.