Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 01 - I'll Remember
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko




o - (0 sekund temu)
stelena4ever
Świeżak



Posty: 1
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

ogólnie jest bardzo dobry, ale prosze was ZERO akcji, elena jak zwykle deprecha;
stefan nadal łudzi się ze da rade zyc bez eleny (z ta izzy); damon i bonnie to moją życie - na nich miejscu bym nie szukałanbym powrotu do domu...
o - (0 sekund temu)
dejmyn
Świeżak



Posty: 136
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

Zabierałam się do obejrzenia tego odcinka jak pies do jeża.
Nie był zły, ale brakuje mi starych pamiętników. Nic takiego wielkiego się nie działo, tylko każdy na swój sposób próbuje znaleźć rozwiązanie... ciekawa jestem czy takowe istnieje w ogóle. Przerąbane z tą granicą... ale przynajmniej mieszkańcy MF są bezpieczni (oczywiście do czasu gdy na obrzeżach miasta nie zje ich Elena). Mystic Falls bez wampirów... surrealistyczne, ale miejmy nadzieję że do czasu.
Tyler coś czuje mięte do Liv... sama nie wiem co o tym sądzić, poczekamy zobaczymy.
Alaric <3333333 dziwnie patrzy się na niego pijącego krew i będącego wampirem, ale najważniejsze że jest.
Elena i ziółka Luke'a, jasne fajnie że widziała Damona, ale niezbyt dobrze to jej na psychikę robi.
Stefan z jakąś Izzy... próbuje sobie chłopak ułożyć życie, ale coś mi się wydaje że prędzej czy później wróci.
Jeremy chyba najgorzej się trzyma z tego całego towarzystwa, a Matt jest gosposią domową i jest w straży miejskiej jednocześnie LOL.
Gdzie do jasnej cholery są Bonnie i Damon? Swoją drogą ja też chcę takie naleśniki, piękny domek <3 Na ich miejscu też bym nie chciała wracać, ale znając upór Caroline to wkrótce to nastąpi jakimś cudem.
o - (0 sekund temu)
Mozbi
Świeżak



Posty: 3
Dołączył(a):
Litry krwi: 980

Całkiem spoko był ten odcinek. :) Fajny początek, jak w 1 i 2 sezonie. Delenowe sceny również mi się bardzo podobały. Zostałem również shiperem Tylera i Liv - chciałbym zobaczyć tą dwójkę razem. :D Dla mnie jednak gwiazdą odcinka był Alaric. :D Strasznie się stęskniłem za tym kolesiem i bardzo się cieszę, że wrócił :) Fajnie, że wspomniał o Meredith, przynajmniej wiemy co się z nią dzieje. Zaskoczyło mnie jedynie podejście wszystkich do Luke'a. Przez niego stracili Damona i Bonnie i nikt go jeszcze nie wykończył. xD Ale i tak odcinek wygrał Damon i jego koszula w kratę oraz naleśnik z buźką wampira. xDD To było mega po prostu. :D Tylko gdzie oni się znajdują z Bon Bon?
o - (0 sekund temu)
nicexsmile
Świeżak



Posty: 1
Dołączył(a):
Litry krwi: 955

Ryczałam cały odcinek :)
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko

Plusy:
- TYLER DUSIŁ LUKE'A W OBRONIE CZCI ELENY :serce: #tylena tak bardzo
- Delenkowe halucynacje, słodkie <3
- scenka Rick & Jo ;) (ale czemu Meredith nie przywrócą? ;/)
- Elena rozpaczająca w krypcie
- gra Niny w całym odcinku - rozpacz, narkotykowy haj.. pięknie
- Elena gryząca ludzi, wreszcie! ;D
- brak Enza włóczącego się po campusie z głupią miną
- Tyler jest w drużynie <3 Tyler w college'u <3 Tyler :serce:
- Stefan mechanik, haha ;D
- Stefan ignoruje Blondie
- Matt który udaje że chroni ludzi przed supernaturalami, po czym radośnie ukrywa wampirzy atak ;D
- szeryf Forbes & Caro - piknik ;)
- szeryf Forbes objeżdżająca kolesia
- sam pomysł, że każdy z paczki "odłączył się", że nie chcą przezywać tego razem (inaczej niż np. w 5x04)
- rozmowa Eleny i Alarica nt. wampiryzmu (minus to "compel me")
- Elena & Luke - nie lubię tego zdradliwego lalusia, ale Elka go fajnie obłaskawiła
- Alaric - "tatuś" wszystkich ;D to śmieszne, jak znowu wziął za nich odpowiedzialność
- Jer mieszka w domu Tylera, to romantyczne :rolf2:

Neutralnie:
- Tyler radzący sobie z wściekłością - yyy... powinno mu to iść lepiej; ale wiadomo, dla Julie nie przedstawia on żadnej wartości jako człowiek - trzeba go wilkołakiem zrobić ;/
- Bamon - ja w nich nie widzę małżeństwa... parę kumpli raczej, nic więcej - dziwny pomysł, no ale grunt że ich pokazali
- pijący Jer - wątek byłby fajny, gdyby nie całkowity brak umiejętności aktorskich Stevena -_-


Minusy:
- tradycyjnie Caroline - Boże, jak ta kobieta mnie irytuje. W 5x01 napastowała telefonicznie Tylera, w 6x01 - Stefana. Oby to była wskazówka, że SC też długo nie pociągnie. :rolf2: I te jej... eee... studia naukowe nad Travellersami.. ee... no nie lubię jej i tyle. Won do spin offa.
- Elena, która chce zapomnieć o Damonie - NOPE. Nie kupuję tego. Jeśli Rick jej to zrobi, ja wysiadam.
- Liv - co za mała suka... przez nią Damon i Bonnie zginęli w sumie, a ona ma to w dupie
- Liv & Tyler - nie kupuję nagle zakochanego Tylera, który się płaszczy przed tą suką ;/
- STEFAN - jak to... move on? To jego cholerny brat umarł! jprdl, no nie, Stef pobił rekordy ;/

Uczciwe będzie chyba danie 7/10, to nie był jeden z wybitnych odcinków TVD, ale myślę, że specyfiką odcinka miał być powolny start, bardziej zamknięcie S5 niż otworzenie S6 wciąż. Pokazanie, że żałoba może spowolnić życie. Że może zabrać mu sens.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
bandersnatch
Pierwotny



Posty: 12
Dołączył(a):
Litry krwi: 930

Wszyscy tak jadą po Stefanie, że chce ruszyć do przodu, ale to naturalna rzecz, gdy do człowieka dociera, że ktoś odszedł na zawsze. Drugiej Strony nie ma, więc to tak, jakby nie było powrotu dla zmarłych, dlatego też Stefan próbuje ruszyć naprzód, zamiast załamywać się i szukać sposobu na coś, co wydaje się być niewykonalne. Oczywiście, gdy w piątym sezonie okazało się, że Damon nawet nie zainteresował się losami brata, który nagle zniknął i nie dawał znaku życia było jak najbardziej w porządku, choć jako jego brat powinien próbować się z nim skontaktować, ale gdy już Stefan robi cokolwiek innego niż ratowanie innych to jest źle. Ech...
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Damon swoją drogą zrobił źle, a Stefan swoją.
Niby można mieć nadzieję, że Steffy coś kombinuje i nie chce dawać Elenie fałszywej nadziei, ale... nie sądzę. Po prostu Stefan uznał "no umarł, i tyle" i nie chce walczyć dalej. Łatwo się poddał - zbyt łatwo. Zapewne z powodu wyrzutów sumienia, ale ja tego nie kupuję. Jeśli już chcieli, by Stefan miał wywalone na Damona, powinien być motyw z wyłączeniem uczuć, nie z "och, no cóż, umarł, by mnie uratować, a potem TOS wybuchło. Coprolite happens, zerżnę Azjatkę raz jeszcze". ;/ To nie jest Stefan...



R.I.P. TYLER LOCKWOOD





 1 
 2 
 3 
 4 
5
 6 
 7 
 8 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8018 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Rita_starz
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.