Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 2 > 2x08 - The Brother That Care Forgot
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Dyskusja nt. 2x08.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
lanfear
Wampir



Posty: 25
Dołączył(a):
Litry krwi: 915

Według mnie odcinek całkiem dobry, ale też i dupy nie urywa.
Zacznę od Rebeki, której było tyle co kot napłakał, a ponoć tylko w 2. odcinkach ma być tzn. pewnie Claire będzie w dwóch, a potem wskoczy w ciało Cami. Z jednej strony to wkurzające, a z drugiej skoro Claire nie chce lub nie ma czasu grać w The Originals to musieli coś wymyślić, żeby dać jej postać na dłużej i pewnie stąd to wynikło. Pewnie kolejny raz ją zobaczymy jak wylezie z ciała Cami. Wracając do Rebeki to niestety chęć bycia człowiekiem w niej pozostała, co jest może dobre dla serialu, bo mamy kogoś kto chętnie przystanie na propozycję mamusi, a raczej będzie miała dylemat większy niż jej bracia. Ale nie oszukujmy się tydzień po byciu człowiekiem błagałaby o ponowną przemianę. Tak myślę.
Co do Kola to dzięki ci Boże za Sharmana w tej roli, bo Buzolica nie trawiłam. Nie chodzi o samego Buzolica Kol przez niego grany był dla mnie nie do zniesienia, a obecnego Kola nawet lubię.

Davina - ktoś tej gówniarze powinien spuścić w końcu solidny łomot. Chyba najbardziej nie lubię postaci typu przemądrzała smarkula, a ona dokładnie taka jest - skrzyżowanie Eleny i Bonnie z pierwszego i drugiego sezonu TVD. Rozkoszuję się każdym momentem kiedy smarkula dostaje po łbie - tym razem jak się dowiedziała, że Kol dołączył do Klausa. Mina szczyla bezcenna. Mam nadzieję, że Kol jeszcze ją tak wystawi, że będzie wyła wniebogłosy.

Marcel - strasznie go mało, ale chociaż na chwilę powrócił stary Marcel jak się zabrał za Kola. Czekam na obiecane retrospekcje z nim. No i powinien przetrzepać dupę Davinie.

Josh i Aiden - postacie trzecioplanowe i szkoda marnować te kilka cennych dla serialu minut na ich amory. Wątek wymuszony, bo jak TVD dostało geja to i TO musiało, żeby być na czasie. Ja osobiście nic do osób homoseksualnych nie mam o ile na siłę nie zmuszają mnie bym im zaglądała pod kołdrę i chwaliła jakie to fajne, ale to już któryś z kolei serial, który oglądam i gdzie wątek homoseksualny jest wtykany na siłę, bo nie ma nic wspólnego z fabułą i nic do serialu nie wnosi. A już śmiać mi się chce jak Plec się wymądrza, że Josh i Aiden to Romeo i Julia no szkoda, że nie określiła tak Caroline i Tylera notabene też związek wampira i wilkołakiem. Zaraz wymyślą, że jak jeden z panów zginie to ten drugi się zabije tak jak w klasyku literatury.

Elijah - dla mnie ten wątek z tym jego "pobrudzeniem się" teraz na przekór matce jest nawet przekonujący tylko trochę mi trąci Stefanem Rozpruwaczem. Elijah ma chyba jakieś zaniki pamięci skoro pozwolił Rebece wejść tam gdzie pochował te trupy. Ogólnie nie lubię postaci, które wybielają się na tle innych, a sami są niewiele lepsze, a Elijah taki był więc mam nadzieję, że teraz mu przeszło. Nie rozumiem czemu on był uważany za honorowego. To prawda złożył wiele obietnic, ale czy chociaż jednej dotrzymał?

Hayley - ja ją lubię i gówno mnie obchodzi zdanie jej hejterek, które zatrzymały się z jej postacią na etapie jej seksu z Klausem i jej ciąży. Dziewczyna od samego początku w TO zrobiła bardzo dużo dla swojego dziecka i swojej sfory i jest gotowa do dalszych poświęceń. A najbardziej mnie śmieszy jak przywoływane jest, że zdradziła przyjaciół Tylera - nagle się fanek Tylera narobiło, a jak pojawił się w TO to większość żałowała, że go Klaus nie zabił. Poza tym to co ona zrobiła to kropla w morzu tego co zrobili tak hołubieni Pierwotni. Ogólnie imponuje mi to, że ona jest w stanie poświęcić siebie dla sfory, która nie oszukujmy się jest jak chorągiewka na wietrze - pójdą tam gdzie im więcej dadzą. Co do Hayley to w tej chwili jest to dla mnie jedyna ciekawa postać kobieca w TO, która nie ryczy co 5 minut i nie jest głupim smarkiem. Druga to Cami, która na początku była mi obojętna, a teraz coraz bardziej zyskuje. Jako słaby człowiek całkiem dobrze sobie radzi. Jest jeszcze Esther, ale ona jest walnięta więc jej nie lubię.

Jackson - nie wiem dlaczego coś wam w nim nie pasuje, a może wiem - bo kumpluje się z Hayley to trzeba go nie lubić. Ja nic do niego nie mam - jest oddany swoim ludziom, a przy okazji fajnie się go ogląda. Nie wiem po co te komentarze: alkoholik, pijak - facet stracił swoich ludzi, brata i ma prawo się załamać, ale wychodzi na prostą.

Finn - w sumie jego zachowaniu nie ma się co dziwić - mamusia trzymała go przy cycku całe życie, była dla niego dobra to co spodziewać. Ponoć Finn brzydził się wampirów, więc nie dziwne, że nie chce z nimi trzymać.

Klaus - mój ulubieniec. Zawsze go lubię ale smaczku dodał koniec odcinka jak wrócił stary porywczy Klaus i z rozmachem zapakował Finna do trumny.

Czekam co będzie dalej myślę, że Esther wpakuje Rebekę w ciało Cami albo uda jej się porwać dziecko. Myślę też, że zgodzi się oddać Mikaelowi Klausa.
o - (0 sekund temu)
Mama
Barbie



Posty: 52
Dołączył(a):
Litry krwi: 480

Białe piórko
wątek Jaiden był potrzebny, po Davina jakoś musiała uciec do tajemniczej skrzynki na narzędzia na cmentarzu :D


Standing on the edge of a revolution...

 1 
 2 
3

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.