Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Postacie > Damon Salvatore
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko

Starszy z braci Salvatore. Brat Stefana. Dał się poznać od 1 sezonu,jako silny wampir, zły, cyniczny, egoista, złośliwy, mściwy. Manipulator ludzkimi umysłami. Zycie ludzkie nie miało dla niego znaczenia. Jedynym przyjacielem był Alarick. Przez ostatnie dwa sezony przechodzi przemianę w wampira,z uczuciami i zdolnego nawet do wielkich czynów. Duży wpływ ma niego ma Elena.
Co sądzicie o jego postaci i zmianach jakie w niej zaszły.



o - (0 sekund temu)
cami_angel
Wampir



Posty: 20
Dołączył(a):
Litry krwi: 955

Kocham Damona <3
o - (0 sekund temu)
Karolinaxd
Wampir



Posty: 2736
Dołączył(a):
Litry krwi: 7170

Białe piórko
W pierwszym sezonie jego postać była genialna <3
Później zaczął być taki nwm uczuciowy (?) bardziej .. :P
Damon ogólnie jest postacią (dla mnie) najlepszą w TVD. (No jeszcze Kath była spoko)
Tylko teraz przez Elenę to taki "dobry" się zrobił :)
Chciałabym aby chociaż na chwilę powrócił ten Damon z pierwszego sezonu. Siejący zło, jakieś intrygi xD
I niech wróci Damon z mgłą i krukiem ^_^



o - (0 sekund temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a):
Litry krwi: 605

Białe piórko
Ja na początku chciałam cały czas oglądać złego Damona. Który jest bezwzględny, tajemniczy i groźny. Prawdziwy wampir, a przecież właśnie o tym jest serial. Nie tak jak Stefan który od 1 odcinka jest wręcz nudny, taki bez życia, a Damon to Jego przeciwieństwo. Takiego Go najpierw polubiłam. Jednak z czasem gdy jego postać się zmieniała, moje nastawienie też się zmieniło xD Często na przestrzeni seriali był Damon który udaję że mu nie zależy a tak naprawdę bardzo mu zależy. Pokazał się nieraz ze strony czułego i kochającego faceta i w tym wydaniu też mnie podbił w 100%. Uwielbiam Jego relacje z Eleną. Niemal od początku miałam wrażenie, że w niektórych sytuacjach rozumie Go właśnie Elena. Miło się patrzyło jak niby zły Damon potrafi zrobić wszystko dla Niej, pomagać i chronić mimo iż ona jest z Jego bratem. Dlatego zawsze shipowałam Delenę. Bo ich miłość jest piękna i prawdziwa <3 ale przy tym wszystkim Damon nadal nie traci swojego uroku. Jego sarkastyczne teksty i poczucie humoru są najlepsze. Do tego wg. mnie ma jaja i umie coś wziąć na Siebie. To w nim lubię. Zawsze też podkreślam jak lubię Defana. To jak im na Sobie zależy. Lubię też jego relacje z innymi, lubiłam patrzeć jak mu zależy, nie tylko na Elenie i Stefanie. Ale też Ricku czy teraz Bonnie. Wiec generalnie stwierdzam, że jest to MOJA jedyna ulubiona postać w tym serialu. I ciesze, się że tak na przestrzeni odcinków się zmieniała. Ian jest do tej roli stworzony, a odgrywa ją perfekcyjnie, do tego jest mega przystojny.


o - (0 sekund temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a):
Litry krwi: 990

Białe piórko
Ooo, kolejne miejsce, w którym mnie nie było, ależ wstyd.


Damon Salvatore. W niektórych kręgach wciąż jedzie na reputacji z pierwszego sezonu, czyli jest oceniany jako bezwzględny morderca, pozbawiony ludzkich odruchów. W przeciwieństwie do swojego brata nie potrafi zrobić nic, by taką ocenę zmienić - ostatecznie wszystko zawsze jest WINĄ DAMONA (to chyba jedna z głównych zasad uniwersum TVD, pamiętajcie :D).

Nie do końca rozumiem opinie, są one chyba typowe dla osób, które zatrzymały myślenie/odbiór/nie wiem co na etapie pierwszego sezonu. Chociaż już wtedy była pokazywana bardziej "ludzka" strona Damona.

Ciężko mi to mówić, ale Damon jest chyba największym frajerem w historii serialu. Od samego początku wszyscy kopią go w tyłek, wycierają sobie o niego gębę, jeżdżą po nim jak po szmacie. Jak już uda mu się kogoś wykiwać, to z reguły kończy bardzo źle (np. wtedy, gdy w 3 sezonie przechytrzył Rebekę dla własnych korzyści, co też nie jest trudne, biorąc pod uwagę to, że Bexy jest ufna jak pięciolatka, a później w wisiał przywieszony do sufitu zanim stało się to modne za sprawą Greya). Bierze na siebie czarną robotę, w efekcie czego jego reputacja jest jeszcze gorsza. Poświęca się, myśli za wszystkich dookoła. Stefan jest manipulatorem, a Damon jest szczery do bólu. No i jest strasznie porywczy, co już nie raz napytało mu biedy.

Damon jest chyba jedną z postaci, która najbardziej rozwinęła się na przestrzeni sześciu sezonów. Jego historia jest spójna, ale i tragiczna. Damon niestety nigdy nie natrafił na kogoś w stylu Lexi, kto doprowadzałby go do porządku i nauczył żyć po ludzku. Od zawsze był sam, zawsze samotny, zdany na siebie. To spowodowało, że stał się taki, jaki się stał. W dodatku ostatecznie wszyscy zawsze zostawiali go na pastwę losu - matka, Katherine, nawet jego brat (chociaż nieświadomie).

Również jego relacje ze Stefanem są bardzo ciekawe. Ostatecznie brat jest tym, dla którego Damon jest w stanie poświęcić wszystko. Można mówić, że się z nim droczy, że bywał wobec niego brutalny, krzywdził go, ale zawsze działo się to na zasadzie typowej dla starszego rodzeństwa, czyli "ja mogę robić z braciszkiem co mi się podoba, ale jeśli ty go tkniesz, to cię zabiję". Teraz są chyba na idealnym etapie swojego życia, co mnie bardzo cieszy. Wzajemne zrozumienie się zajęło im dużo czasu, ale ostatecznie ważny jest końcowy efekt.

Jeśli chodzi o jego związek z Deleną to też wiele się w nim nauczył. Od bycia kontrolującym, nie dającym żyć i podejmować decyzji brutalem, do faceta, który szanuje decyzje swojej miłości i idzie na kompromis. Rozwój Deleny to też rozwój Damona - to dzięki Elenie Damon zmienił się, uwierzył w siebie. Ona w pewien sposób go definiuje i nie wiem, jak Damon poradzi sobie bez niej. Teraz tego nie widzę, no ale było już kilka momentów w S6, które sugerują, że Damon raczej się nie załamie.

Można mówić, że Damon stał się mięczakiem, ciepłą kluchą itp. Ja jednak nie chciałabym go oglądać cały czas w wydaniu z pierwszego sezonu - zwyczajnie by mi się znudził. Lubię jednakowo jego i Stefana - jeśli S7 skupi się w głównej mierze na tej dwójce, to będę szczęśliwa ;)




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Och, fly, niedługo nasze jaźnie stworzą jedną calość <3 Mam podobne bardzo spojrzenie na Damona, z tym że - przyznaję - przez jakiś czas krytykowałam jego ciepłokluchowatość. ;p

Jedyne, czego nie rozumiem, to dlaczego w S4 nie chciał przyjąć z Eleną cure'a, skoro w 2x12 mówi, że tęskni za czlowieczeństwem. Ale to chyba niekonsekwencja scenarzystów. Ogólnie jestem zdziwiona, bo postać Damona jest prowadzona dość spójnie - zwłaszcza w porównaniu z charakterami innych. ;p


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a):
Litry krwi: 990

Białe piórko
Damon na wyspie mówi Elenie, że nie weźmie z nią lekarstwa, bo jest święcie przekonany, że uczucia Eleny do niego są spowodowane w 100% przez sire bond i że gdy Elena przestanie być wampirem to przestanie też go kochać. W takiej sytuacji zostałby biednym człowiekiem ze złamanym sercem, który musiałby się zmierzyć z odrzuceniem. No i sądzi, że Elena-człowiek szybko wróciłaby do Stefana-człowieka (wtedy ilość lekarstwa była teoretycznie nieograniczona i wiadomo, że Stefan też by z tego skorzystał). Jako wampir mógłby po prostu wyłączyć emocje i hulaj dusza.

Dla mnie cała ta jego gadka wtedy o tym, jacy to ludzie są słabi i beznadziejni ma przekonać bardziej jego, niż ją. Damon wmawia sobie, że lepiej będzie zostać wampirem, bo to swoje wcielenie dobrze zna, niż zostać człowiekiem i zmierzyć się z nieznanym (w dodatku prawdopodobnie sam). W 2x12 był szczery sam ze sobą, bo to była jego chwila słabości i słuchała go jakaś baba, która za chwile miała być martwa. W sezonie czwartym musiałby się uzewnętrznić przed wszystkimi, okazać swoją słabość, a wiemy, że wtedy nie był do tego zdolny.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
o - (0 sekund temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a):
Litry krwi: 22040

Białe piórko
Jak zwykle zgadzam się z @flyhigh123 :)

Ja osobiście zawsze widziałam w Damonie dobro i bardzo mnie się podoba to jaki jest teraz. Zdecydowanie wolę go takim niż uganiającym się z zakłamaną zdzirą. Całe szczęście, że nie okazał się tak głupi żeby dać się jej ogłupić drugi raz.

Gdzieś już to pisałam, że Damon już 2 razy pozwolił Elenie odejść. Raz w 5x17, drugi w 6x07. Powiedział coś takiego:
"Kiedy stałaś się wampirem część mnie była wstrząśnięta, bo pojawiła się możliwość, że mógłbym mieć cię w moim życiu na zawsze, a potem inna cześć mnie była zdruzgotana, gdy zorientowałem się, że możesz stracić życie, którego zawsze chciałaś. O kiedy zniknąłem to życie powróciło . Kwitniesz, jesteś szczęśliwa. Tak, pewnie mogłabyś być szczęśliwa gdybyśmy dali sobie szansę, ale prawda jest taka, że jest ci lepiej beze mnie. Umarłem, ty zaczęłaś od nowa. Chcę żebyś żyła swoim życiem. Bądź szczęśliwa. Kocham cię Eleno na tyle by pozwolić ci odejść."

To znaczy, że jest dla niego życie po Elenie. Dojrzał do tego. I pewnie taka będzie mowa na koniec ich związku w finale, bo coraz bardziej wydaje mi się, że zrobią tak, że ona odejdzie jako człowiek. Tym bardziej, że Plec odpowiadając na pytania twitterze napisała, że odejście Eleny będzie "poruszające i pełne szacunku dla ich związku" oraz szczęśliwe i nieszczęśliwe. Gdyby po prostu umarła to byłoby nieszczęśliwe. Natomiast jeśli Damon sam pozwoli jej odejść to nie ma powodu się załamać czy coś w tym stylu.









 1 
 2 
3
 4 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8008 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: Hermiona0011
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.