Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Postacie > Hayley
9 październik 2014 o 21:59:37 - (2970 dni temu)
ange31
Potępiony



Posty: 653
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 1395

Białe piórko
Jacyś antyfani się znajdą?


14 listopad 2014 o 23:42:44 - (2934 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
@Cheshire - wręcz przeciwnie, mi się wydaje, że można z powodzeniem kontynuować dyskusję - może dlatego, że wolę dyskutować z ludźmi, z którymi się nie zgadzam. Bo co to za rozrywka, dopisywać po prostu peany na cześć niebieskich oczu Dejmonka i klaty Sztefyna...? xD
Odniosę się do Nołp, bo to moje ulubione określenie. *__* Otóż mogę jej nie lubić, bo mam takie prawo. Jest dzieckiem postaci, której szczerze nienawidzę (Hejli, gdybyś miał wątpliwości) i - podobno - bohatera, którego kiedyś uwielbiałam - nim zrobili mu pranie mózgu i wcisnęli mu do głowy permenentnego Travellersa. Zgaduję, że geny Nołp dostała takie, że jej nie polubię, zwłaszcza przy jej galopującym marysuizmie (leczę mamusię, będąc kilkunastotygodniowym płodem! jestem zajebista! jestem hybrydą, czarownicą, najsłodszym niemowlęciem świata!)
Narzekam na to, że H. zostawiła córkę, bo to nie stoi w zgodzie z tym, jak chcą przedstawić jej postać - Matki Wilczycy, normalnie kurde jak ta co to Romulusa i Remusa wykarmiła. Dziewczyna porzucona przez rodziców NIGDY nie porzuci ukochanego, wyczekiwanego dziecka. Do tego piję, ale oczywiście pominąłeś moje zarzuty, tylko skupiłeś się na tym, że nie lubię HOPE (tandetne imię, poza wszystkim - do tego mogę się przyczepić czy też nie? ;p). Bo owszem, nie lubię. Dzieci w serialach supernaturalnych to nie jest wg mnie dobry wątek. a Hope jest prowadzona fatalnie - taki typowy plot device -_-
Nawiasem - Idealna Matka nie umie nawet dzieciaka potrzymać na rękach. To jst noworodek, a ona mu główki nie podtrzymuje. Fibi jak zwykle bez przygotowania, Gillies ratował sytuację i łapał łepek Nołp. ;p
Tak czy inaczej - Hejli jedno robi, drugie mówi, a trzecie mamy o niej sądzić. Wszyscy się nią zachwycają - że z niej królowa, mary sue, cudowna wilczyca, fantastyczna, śliczna kobieta blabla. Pomijam niesmacznośc pomysłu na robienie w S1 symbolu seksu z ciężarnej. Wciskają nam tę Hejli do gardeł, a mnie tylko bardziej drażni. Nie mam wątów o niespełnione paringi (częsty zarzut, że Hejli nie lubią tylko klarotardy i kalijahowcy), bo kalijah mnie średnio jarał, klaroline nie cierpię, Hejli mi przeszkadza jako osoba. Od 4x03.
Co do "radzenia sobie" - jak ta rzekomo bezdomna (?) nastolatka (?) w 1x01 TO dorobiła się niezłego samochodu? Strach pytać. Może ukradła. ;p U Tylera jest podniecona, gdy widzi duży dom i "whiskey dla bogatych" (mój ukochany cytat z niej <3 ).
Co do Tylera - można go nie lubić - ale, na litość boską... nie może narzekać, że jest wilkołakiem, a potem zniewolonym hybrydą? A Hejli może angstować, że jak się przemieniła w wilka w salonie, to źli rodzice ją wywalili z domu? Jejku. Tyler był całe życie poniżany przez ojca, ojciec zmarł i rolę domowego tyrana przejął Klaus. Ale dobra, to nie wątek o Ty'u.
Chodziło mi o wydźwięk tego cytatu - jakby "królewska krew" była ciężkim brzemieniem. No niemal jak książę William czy inny szykowany na władcę książę/księżniczka. Rzeczywistość - kilkanaście obdartych futrzaków z bagnisk, którzy ją olewają, dopóki Klaus 10 razy nie podkreśli, że to ich królowa i mają być grzeczni i słuchać. Nie wydaje mi się, by to był normalny w watahach sposób na zyskanie statusu Alfy - o czym sama Hejli poucza Tylera w S4, kiedy Adrian kwestionuje jego pozycję jako nowego Alfy. Hejli okazuje wtedy jakieś patologiczne wilkołacze fetysze, pomijam to - hybrydy i tak szły na rzeź. ;p
Ee, co do Tonkin - pewnie, dałoby się znaleźć aktorów na równie żenującym poziomie - sama dorzucę Stevena R. McQueena, którego drewniane aktorstwo punktuję na kżdym kroku. Ale tu mowa o Tonkin. Typowy dla fanów PT jest argument "a X to coś tam!" Owszem, X swoją drogą. Ale od leading female serialu oczekuję:
a) zrozumiałego akcentu
b) nieseplenienia
c) umiejętności aktorskich przynajmniej na poziomie przeciętnym (a nie.. jedna mina na wszystko i ewentualnie "seksowny" [yyyy...] przygryz wargi, upodabniający ją do gwiazdki porno; i te otwarte usta, Boże...
d) researchu nt. roli - NA LITOŚĆ BOSKĄ, ONA NIE UMIAŁA ZAGRAĆ CIĘŻARNEJ, CHOĆ TO BYŁ GŁÓWNY JEJ WĄTEK W S1. Nie, macanie się po brzuchu nie wystarczy. Trzeba inaczej chodzić, siadać, nie biegać i nie płaszczyć się na podłodze.. i pamiętać o tym sztucznym brzuchu. Tymczasem Fibi potrafiła tylko narzekać w wywiadach, jak to źle, że musi nosić szpilki do sztucznego brzucha. och, jej. urzekła mnie twoja historia, Fibi.





R.I.P. TYLER LOCKWOOD




15 listopad 2014 o 0:58:02 - (2934 dni temu)
Cheshire
Świeżak



Posty: 15
Dołączył(a): 10 lis 2014
Litry krwi: 880

Dobra, niech dyskusja trwa. Chociaż przyznaję, że zaczynam żałować, że cokolwiek napisałem. Gdybym tylko wiedział jak to wszystko zostanie poważnie potraktowane to zastanowiłbym się dwa razy. Nagle jestem osobą, która ma wybiórczą pamięć fabularną tylko dlatego, że lubi jakąś postać. Mniejsza jednak o to. Nie miałem zamiaru wzniecać takiego konfliktu, a już na pewno nie w internecie, ale wygląda na to, że już za późno. Tak, zdecydowanie nie umknęło mojej uwadze, że nie przepadasz za Hayley, ale jestem wdzięczny za podpowiedź. Miałem problem z "Nołp" głównie dlatego, że nie przepadam za tego typu przekręcaniem imion bohaterów. Nie chcę wyjść na hipokrytę, ponieważ sam czasem określam Matta mianem szMatta, ale staram się tego unikać. Po prostu tak już mam. Skupiłem się na tym co uznałem za istotne. Jedna osoba powie, że imię Hope jest tandetne, a druga uzna, że wpasowało się w fabułę. Nikt nie ma racji i każdy ją ma. Wszystko zależy od punktu widzenia. Przyznam jednak, że wątek dziecka w supernaturalnych serialach jest średnim pomysłem. Dziecko nie bierze aktywnego udziału w akcji(chyba, że mówimy o Zmierzchu, ale nie wspominajmy o tym). Dziecko po prostu jest. W teorii część fabuły, ponieważ nakręca niektóre sytuacje, ale w praktyce jest w odstawce na czas nieokreślony. Szczerze, nie zwróciłem aż takiej uwagi na sceny Tonkin z dzieckiem. Jestem gotowy na wyrzucanie mi tego jako kolejną oznakę mojego "ślepego zapatrzenia w postać", czym nie jest. Kiedy wszystko w serialu współgra to nie zauważam takich drobnostek, psuje mi to zabawę. Mimo to, jestem gotowy, proszę się nie krępować. Przynajmniej będę miał co czytać. Dlaczego niesmaczny? Kobieta w ciąży nie powinna tracić prawda do bycia seksowną, wręcz przeciwnie. Samochód prawdopodobnie ukradła, nie ma co się oszukiwać, dlatego też nie będę więcej pisać na ten temat. Nie da się ukryć, że Tyler jest bogaty. Każdy byłby pod nawet małym wrażeniem. Narzekać jak najbardziej można, nikomu nie zabraniam. Więcej nie napiszę bo prawdą jest, że to nie wątek o Tylerze. Widzę, że ta "królewska krew" będzie się za mną jeszcze ciągnąć. Wydaje mi się, że dla osoby, która troszczyła się głównie o siebie to taka sprawa może być swego rodzaju brzemieniem. Klaus chciał kontroli nad wilkołakami, możliwe, że stąd wzięło się to ciągłe naciskanie Hayley na zostanie królową. Wiem, że prawdopodobnie zostanie to potraktowane jako próba zwalenia winy na kogoś innego, ale co poradzę? Zrozumiały akcent jest dla mnie naprawdę kwestią sporną. Ciężko określić jest zrozumiały akcent. Wszystko zależy od tego do jakiego jest się przyzwyczajonym. Spektrum akcentów jest szerokie. O umiejętnościach aktorskich Tonkin chyba już nie wspomnę, ponieważ jest to znowu kwestia mojego odmiennego zdania. W żadnym wypadku nie ignoruję Twoich argumentów. Nie pomijam ich bo to nie o to chodzi. W kilku przypadkach nawet się zgodzę. Odegranie roli ciężarnej mogło przebiegać inaczej. Mimo to wciąż nie uważam jej gry za szczególnie tragiczną.
15 listopad 2014 o 1:48:31 - (2934 dni temu)
Allie
Rada Nieumarłych



Posty: 72
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 905

Oj , spokojnie. To tylko dyskusja. Wymieniamy się zdaniami, nie kłócimy.(:

Pragnę się odnieść to twej wypowiedzi, cytuję 'Impulsywna, wie czego chce i sięga po to nie zważając na konsekwencje'. Impulsywna i wie czego chce- to raczej słowa antagonistyczne. Z jednej strony przedstawiasz ją jako osobę stanowczą, zdecydowaną, a z drugiej jako impulsywną. Pisanie, że pod wpływem impulsu przespała się z Klausem a następnie dodanie zwrotu 'wie czego chce' jest niestosowne. Bądź też może ja źle interpretuję twoją wypowiedź. Mniejsza z tym. Przyjrzyjmy się postaci Hayley i zróbmy szybki kontrast.
- W TVD ukazują nam ją jako Matkę Wybawicielkę. Pomaga hybrydom się uwolnić od dyktatury Klausa, jest cudowna, wspaniała itp, itd- kobieta cud. Niedługo potem się okazuje, że tak naprawdę z premedytacją skazała ich wszystkich na śmierć dla swoich własnych zachcianek. Pomimo tego okazała się dwulicowa. A jak przedstawili nam ją w TO? Królowa Bagien, Matka Wilkołaków, Kobieta Nosząca Pomoc Wszystkim. Wybielili ją do granic możliwości. Z kobiety która skazała swoich pobratymców na pewną śmierć stała się kobietą która zaczęła się troszczyć o nich. Magicznie zaczął ją interesować los wilków. Cóż za hipokryzja, nieprawdaż?
- Kolejny przypadek. Matka roku. Hayley dowiaduje się, że jest w ciąży. Wszystko usypane różami, tęcza, jednorożce i te sprawy, a tu nagle... Postanawia skończyć raz na zawsze ze swoim dzieckiem. SZOK. Kilka odcinków później struga cudowną matkę, wojowniczkę praw dziecka.
- Następny argument. Wykorzystuje swoją pozycję, aby wilkołaki wstąpiły na dzielnicę. Mówiąc wykorzystuje mam na myśli to iż dobrze wie, że dopóki nosi w sobie dziecko Klausa ma coś do powiedzenia. Poza tym widać, że w większości spraw rodzina Mikaelsonów jej ustępuje. Jak to mówią dopuść plebs do głosu, a mianuje się królem i tak jest w jej wypadku. Zaczęła strugać damę z łasiczką. Szkoda, że brak jej przywileju damy.
Można by wymieniać w nieskończoność wady Hayley, a ma ich naprawdę dużo. Jeżeli ktoś jest spostrzegawczy zauważy, że ostatnio coraz mniej ją widujemy. Ciekawe dlaczego? Pomyślmy... Może scenarzyści zauważyli jak widzowie negatywnie odbierają postać Hayley?BTW. Zgodzę się z poprzednikami gra aktorska Phoebe jest na bardzo niskim poziomie. Nie wystarczy zrobić tylko wytrzeszczu i przygryźć wargi. Jestem pewna, że tylko przez znajomości dostała tą robotę, bo w innym wypadku nie miałaby na co liczyć.
15 listopad 2014 o 11:24:02 - (2934 dni temu)
highway_to_hell
Świeżak



Posty: 47
Dołączył(a): 15 lis 2014
Litry krwi: 885

Hayley z TVD, a Hayley z TO, to dwie różne postacie i to jest dla mnie największy zgrzyt. W TVD, dwulicowa b*tch, która wydaje swoich na śmierć, a w TO królowa wilkołaków, która troszczy się o swój lud. I wzorowa matka - hue, hue ... I jeszcze miłość Eliasza :/
Gdyby Hejli zostawili taką, jaką pokazali ją w TVD, bez tego całego wybielania, bez magicznej ciąży, to ja bym ją nawet kupiła, pomimo kiepskiej gry Tonkin. W serialu takie parszywe charaktery też są potrzebne, aby było ciekawiej, także mogłaby sobie mieć jakąś drugoplanową rolę.
15 listopad 2014 o 14:51:19 - (2934 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Zgadzam się z @highway, w drugoplanowej roli - nie matki Magicznego Cudu Natury, po prostu - w roli zdradzieckiej wilczycy knującej przeciw Mikaelsonom - mogłaby sobie być, czemu nie? Nie lubię tej postaci od samego początku, ale jako zły charakter mogłaby sobie być. Bez dziecka, haylijah i klayley TO nadal nie byłoby dobrym serialem, ale jednak lepszym. Problem w tym że Tonkin MUSIAŁA dostać główną rolę. Główniejszą niż Claire - bo chyba wszyscy widzieli, ile wątków miała Rebekah, a ile Hayley na początku sezonu. I jaką karykaturę zrobili z Bex, ale nie o tym tutaj.
I Allie ma rację - odbiór Hayley jest fatalny w fandomie, po prostu. Ma garstkę fanów, którzy po prostu lubią Phoebe. Mam wrażenie, że rolą Hejli wyrządzono krzywdę też Tonkin, bo lepiej jej szło granie w TVD "Faye bis" niż Matki Wilczycy z Bagnisk.

@Cheshire, to nie są "drobnostki" - gra aktorska, zachowanie, odrobina researchu - to tworzy klimat serialu. To trochę jak z OUaT - fajny serial, ale te komputerowe, sztuczne wnętrza rażą i zakłócają odbiór. to zakłóca mi odbiór "troskliwej matki" kobieta, która trzyma nieszczęsne, ŻYWE niemowlę. Nie żal mi tu Hope, żal mi dziecka jej grającego. Takiemu maleństwu trzba podtrzymywać główkę i tyle. Mam 23 lata, zero dzieci, nie gram matki w serialu z ponad milionową publicznością, a jakoś takie rzeczy wiem. Tonkin najwyraźniej nie odrobiła zadania domowego przed zagraniem roli. -_-
Akcent ma być zrozumiały dla grupy docelowej - Amerykanów. To serial na rynek amerykański - nikt jej nie kazał przyjeżdżać z Australii, nie? Buzolic i Holt, również Australijczycy, nauczylli się mówić o wiele wyraźniej. Jeśli ktoś nie umie wykrzesać z siebie dobrego amerykańskiego akcentu, to niech bierze tylko role Australijczyków albo w ogóle nie przyjeżdża do US.
I znowu ten zły Klaus - jak nie zabija hybryd, to każe jej być królową. Biedna, nieszczęsna Hejli. Tyle że przed chwilą dziewczyna "wie czego chce i do tego dąży". Aha. Czyli ma swoje cele, ale potem poddaje się mężczyźnie - Klausowi. Którym, tak przy okazji, pogardza i nazywa go (słusznie ;ppp) psychopatą.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




15 listopad 2014 o 17:13:30 - (2934 dni temu)
harry92
Świeżak



Posty: 45
Dołączył(a): 12 paź 2014
Litry krwi: 945

Białe piórko
Z Srejli jest tak samo jak z Klaroline i Deleną w VD - magiczne odpuszczenie grzechów. Już wyjaśniam. Oba shipy według mnie nie mają racji bytu Czemu? Klaroline jest to najbardziej debilny wątek w TVD, tylko żeby podjarać mokre trzynastki, które nie powinny oglądać tego serialu notabene - ship powstał z jedej durnej i tandetnej scenki, a to, że Klaus zamordował Ciotkę jej przyjaciółki i chciał ją poświęcić w rytuale to inna kwestia. Z Deleną jest podobnie, zamordował jej brata, chciał zabić ją itp., ale to nie o tym wątek.
Julie lubi mieć sklerozę, nie będę się rozpisywał jak wy tutaj, bo Ada już wszystko powiedziała, ale dla mnie to ta małpa powinna w 4 sezonie TVD przemienić się w hybrydę z resztek krwi Eleny i to jej Klaus powinien ściąć ten parszywy łeb! Poza tym anulowali TSC i Kevin musiał załatwić PT pracę, bo przecież ona jest tak wspaniałą aktorką... kij z Niną. Elena w końcu ma gen podróżnika (jakby została człowiekiem) to niech wskoczy w ciało Macicy i po problemie, angaż na dwa seriale, ba niech jeszcze film nakręcą pełnometrażowy "Phoebe Tonkin - Best Actress Ever!"
15 listopad 2014 o 17:15:07 - (2934 dni temu)
harry92
Świeżak



Posty: 45
Dołączył(a): 12 paź 2014
Litry krwi: 945

Białe piórko
Aha i na marginesie April jest barwniejszą postacią niż Macica

 1 
 2 
 3 
4
 5 
 6 
 7 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8044 ♥ Liczba tematów: 916 ● Liczba odpowiedzi: 22949 ● Nowy użytkownik: kaszmir12
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.