Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Postacie > Hayley
9 październik 2014 o 21:59:37 - (2667 dni temu)
ange31
Potępiony



Posty: 653
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 1420

Białe piórko
Jacyś antyfani się znajdą?


14 październik 2014 o 20:52:38 - (2662 dni temu)
Bexy
Barbie



Posty: 150
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 730

Białe piórko
Ja też chcę, ja też!

Nienawidzę Hayley od pierwszego odcinka TO. W TVD była mi wprawdzie obojętna, ale kiedy wracam do czwartosezonowych odcinków, to dochodzę do wniosku, że już wtedy było w niej coś irytującego. Chociażby te jej maniery, seplenienie i taki... niejednoznaczny charakter (dobry?zły?zadziorny?) w negatywnym tego słowa znaczeniu (czasem też zdarzają się postaci ciepło-zimne, ciekawie wykreowane i odegrane, które są przez to intrygujące).
Nie znoszę Moon Moon przede wszystkim za ogromną obłudę. Nie wiem, jak ona może się uważać za dobrą osobą, skoro bez mrugnięcia okiem przyczyniła się do śmierci 12 osób i to tylko dlatego, że liczyła na garstkę informacji z niepewnego źródła. Gdyby kreowano ją na czarny charakter, to nie czepiałabym się tej sytuacji, ale ona jest - przynajmniej w s1 - podobno dobra i poucza wszystkich naokoło (m.in. twierdzi, ze Klaus jest takim strasznym potworem, ale to jej jakoś nie przeszkodziło rozwalić przed nim nóg po jednej zakrapianej kolacji), zaś o swoich złych uczynkach to już w ogóle nie pamięta. Drażni mnie również jej fatalne wychowanie. Nie dość, że się właściwie wpieprzyła do chaty Mikaelsonom, to jeszcze śmie urządzać Eliaszowi awantury o mleko i policzkować go za to, że KLAUS GO ZASZTYLETOWAŁ (!). Nie mieści mi się w głowie, jak można się tak zachowywać.
Uważam również, że Hayley jest FATALNĄ matką, bowiem NIC jej nie stało na przeszkodzie, żeby opuścić NOLA, a jednak nie wyjechała ze swoim dzieckiem, tylko została, żeby Eliasz mógł ją wreszcie zerżnąć przy jakiejś sprzyjającej okazji. Nie rozumiem, jak jej fani mogą z niej robić Matkę Roku, skoro ona ma wyjebane na swoje dziecko. Wydaje mi się - ba, jestem tego pewna! - że gdyby tylko tego chciała, to zdołałaby uciec z dzieckiem. Mogła przecież wyjechać z Rebeką. Ech.
Dalej, nie cierpię też gry Tonkin, która jest najgorszą aktorką, jaką w życiu widziała. Nie dość, że sepleni, to jeszcze co sekundę przygryza wargę i strzela dziwkarskie miny. http://33.media.tumblr.com/2361f113b61651f349036f3de04bdf6b/tumblr_ndev5bIrxt1rtvheio7_250.gif Nie wiem jak Wam, ale mi żółć podchodzi do gardła, kiedy na nią patrzę. Nie oglądam filmów pornograficznych, ale coś mi mówi, że aktorki tam grające nie mają wiele bardziej urozmaiconej mimiki twarzy. xD
Cóż, mogłabym pewnie wymienić tutaj jeszcze więcej argumentów, ale sporo już napisałam i nie bardzo chcę zmarnować cały wieczór na pisanie o tej osobie. Tak więc tyle ode mnie i cieszę się, że mamy tutaj tylu hejterów Hayley. :D




endgame: klaroline & delena
16 październik 2014 o 19:03:45 - (2660 dni temu)
bandersnatch
Pierwotny



Posty: 12
Dołączył(a): 2 paź 2014
Litry krwi: 930

Niestety Phoebe jest o wiele lepszą modelką niż aktorką i właśnie modelingu powinna się trzymać, bo w tych kręgach jest naprawdę ceniona. Co zaś się tyczy postaci Hayley, za bardzo starają się ją "podrasować". Królowa wilków, mamuśka pierwszego dziecka wampira/hybrydy i nie wiadomo co jeszcze. W 4 sezonie TVD byłą o wiele bardziej znośna niż w TO, ponieważ było widać jej charakter, można było śmiało powiedzieć, że wcale nie jest taka dobra i nie kłóci się z tym, a potem nagle w TO stała się dobrą osobą, która prawi innym morały. Jak zwykle, scenarzyści poważnie namieszali.
16 październik 2014 o 22:17:19 - (2660 dni temu)
kivi
Pierwotny



Posty: 148
Dołączył(a): 3 paź 2014
Litry krwi: 1145

W pierwszym sezonie była mi raczej obojętną, czasem nawet byłam skłonna ją bronić. Widziałam ją jako zagubioną, prostą dziewczynę, która musiała sama sobie radzić w życiu, stad jej zachowanie czasem odbiegało od ogólnie przyjętych "standardów" Mogłam nawet zrozumieć zakochanego Elijaha ze swoją wrodzona potrzebą opieki. Wiedziałam, że jest wredna, ale miała tez momenty w których pokazywała swoja dobrą stronę. Była osobą o silnym charakterze! W tym sezonie mnie wku.....a :P od początku zachowuje się jakby ona jedyna była poszkodowana. Rozumiem że prawdopodobnie ucierpiała najbardziej,jednak to w jaki sposób odrzuca wszystkich, którzy chcą jej pomóc jest okropne. Jestem wredna nie lubię ludzi słabych , ani w filmie ,ani w realu ...to chyba przyczyna dla której Hayley "zaminusowała"
Hayley obudź się dziewczyno bo przejdę na złą stronę mocy i zacznę cie hejtować :D
28 październik 2014 o 23:01:32 - (2648 dni temu)
ange31
Potępiony



Posty: 653
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 1420

Białe piórko
Bosze. Widzisz i nie grzmisz. Jak ja jej kurwa nienawidzę. Rzygać mi się chce jak na nią patrzę. Gorszej postaci w serialu to ja nie widziałam. Jej postać drażni mnie tak bardzo, że wpływa to na ocenę całego serialu. Błagam zabijcie ją, niech wyjedzie, cokolwiek byleby zniknęła. Nie wyobrażam sobie jeszcze jednego sezonu z nią.


28 październik 2014 o 23:12:54 - (2648 dni temu)
syl
Hybryda



Posty: 283
Dołączył(a): 7 paź 2014
Litry krwi: 2595

Białe piórko
No spoko to juz w następnym odcinku ma nawiac przed Klausem chyba. Gora za dwa odcinki.


KILL HER AND THE BABY, WHY SHOULD I CARE?!
12 listopad 2014 o 14:22:11 - (2633 dni temu)
Nazwa_Uzytkownika
Wampir



Posty: 43
Dołączył(a): 3 paź 2014
Litry krwi: 905

Nienawidzę tej aktorki.. Oglądałam 'the sercer circle' z jej udziałem i zbytnio nie przypadła mi do gusty, tak samo w TO.. Wkur%#$%wia mnie bardziej niż Cami..
13 listopad 2014 o 15:18:45 - (2632 dni temu)
Cheshire
Świeżak



Posty: 15
Dołączył(a): 10 lis 2014
Litry krwi: 880

Przeczytałem wszystkie opinie i widzę, że jestem jedynym, który naprawdę lubi postać Hayley. Aż się boję cokolwiek napisać :P Oglądałem kiedyś ,,The Secret Circle" i uwielbiałem postać graną przez Tonkin. Była zdecydowanie lepsza niż postać główna. Polubiłem ją od momentu, w którym pojawiła się w The Vampire Diaries. W żadnym wypadku nigdy nie myślałem o niej jako o zagubionej pannie, która nie wie czego chce. Wręcz przeciwnie. Była przedstawiona jako pewna siebie "wilczyca", która jak dla mnie zdecydowanie lepiej radzi sobie z byciem wilkołakiem niż nieszczęsny Tyler, którego niegdyś kreowano na Alfę hybryd Klausa(śmiech na sali). Pomogła wielu hybrydom wyrwać się spod kontroli Pierwotnego, mimo, że sama była zaledwie wilkołakiem. Owszem, pod wpływem chwili przespała się z Klausem, ale taka właśnie jest jej postać. Impulsywna, wie czego chce i sięga po to nie zważając na konsekwencje. Właśnie, nikt jej nie powiedział, że konsekwencje będą aż tak wielkie. Nagle stała się dziewczyną, która nosi magiczne dziecko. Mało tego, została uwięziona przez szalone czarownice, które chciały ją na zmianę chronić i ukatrupić. Wbrew sobie stała się pionkiem w grze z którą praktycznie nie miała nic wspólnego. Tego Hayley znieść nie mogła i od samego początku dała to wyraźnie do zrozumienia. Nie patrzyła przy tym na to czy ktoś się z nią zgadza, wciąż postępowała zgodnie z tym co czuła. Jakby jeszcze tego wszystkiego już nie było wystarczająco to nagle okazuje się, że jej rodzina jest praktycznie królewskiej krwi, a nad jej całym stadem ciąży klątwa(która swoją drogą została zdjęta właśnie dzięki niej). Radziła sobie z wieloma przeszkodami, zarówno ze strony wampirów i wilkołaków jak i czarownic. Owszem, manipulowała oraz zdradzała, ale zawsze miała ku temu powód. Nie jest tak, że żongluje braćmi Mikaelson, ponieważ od samego początku było wiadomo, że nie czuje nic do Klausa, przynajmniej nie w taki sposób jak do Elijah. Osobiście podoba mi się ich związek i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Co do oskarżania jej o nie bycie dobrą matką to znowu się nie zgodzę. Oczywiście, że lepiej byłoby gdyby wyjechała razem z Hope, ale Hayley zrobiła coś o wiele trudniejszego. Została w mieście, dając swojej córce szansę. Wiedziała, że wiąże się to z tym, że może jej nie zobaczyć przez dłuższy czas, ale mimo to zrobiła. Tylko ze względu na bezpieczeństwo Hope. Było to podwójnie trudne, ponieważ sama wychowywała się bez rodziny. Na koniec powiem jeszcze tyle, że dokładnie w momencie gdy Hayley zaczynała się odnajdywać w całym tym chaosie nagle została hybrydą. Pozbawiło to jej w pewien sposób jedynej rzeczy, której zawsze była pewna, bycia wilkołakiem. Odcięło ją to od stada. Nie czuje się wampirem, a wilki wciąż jej nie ufają. Musi sobie radzić ze wzmocnionymi emocjami i przetrwać. Moim zdaniem Hayley jest naprawdę świetną postacią i dziwię się, że tak mało osób to zauważa.

 1 
2
 3 
 4 
 5 
 6 
 7 

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7969 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: ikea2666
Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Nie masz konta? Zarejestruj się.
© Copyright 2014-2022 VampireDiaries.pl
Do góry - Pełna wersja serwisu
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.